Protestujący krytykują układy o wolnym handlu między UE a Kanadą (CETA) i UE a USA (TTIP). - Zgromadziliśmy się tu, by powiedzieć "nie" układom CETA i TTIP - mówiła otwierając demonstrację liderka Akcji-Demokracji Maria Świetlik.

 

Towarzyszyły jej okrzyki tłumu: "hop, hop, hop - CETA stop". Powiewały flagi Polski, Solidarności i innych organizacji. Wśród demonstrujących byli m.in. Paweł Kukiz i Adrian Zandberg.

 

- Wiecie dlaczego ten kurczak jest taki wielki? - pytali ze sceny organizatorzy protestu wskazując na gigantycznego dmuchanego kurczaka, który był jednym z elementów manifestacji. - Ponieważ karmili go paszą GMO, hormonami wzrostu i sterydami, bo jest to dozwolone w Kandzie i USA. Na to nie pozwalają przepisy unijne, ale podpisanie CETA to zmieni - tłumaczyli. Jak dodano, "Polska jest największym producentem drobiu w Europie, a chcą nam sprowadzić coś takiego".

 

 

 

"Pod dyktando wielkiego biznesu"

 

Z oświadczeniem wystąpiła też Partia Razem.  - Rząd twierdzi, że trybunały arbitrażowe zawarte w TTIP i CETA opłacają się Polsce. To bezczelne odwracanie kota ogonem. Od rozstrzygania sporów są niezawisłe sądy, a nie podejrzane instytucje tworzone pod dyktando wielkiego biznesu - podkreślił Zandberg.

 

Według niego Polska powinna renegocjować wszystkie układy, zawarte w latach dziewięćdziesiątych, gdzie wpisany jest mechanizm rozwiązywania sporów między państwem a inwestorem.

 

Podkreślił, że protesty wyrażają sprzeciw wobec "neokolonialnych trybunałów arbitrażowych" i narzucaniu kształtu prawa przez korporacje. - Nie ma zgody na to, żeby pod pretekstem układu handlowego w rzeczywistości ograniczać naszą suwerenność, ograniczać nasze demokratyczne prawo do decydowania o sobie - zaznaczył lider Razem.

 

Chodzi o żywność, która nie szkodzi

 

- CETA została przemaglowana i przepchnięta przez PO-PiS. W Sejmie przy ostatniej dyskusji nad CETĄ Platforma i PiS poszły razem, a rzeczywiście można do tego dodać PSL" - dodał lider ruchu Kukiz'15 Paweł Kukiz.

 

Edyta Jaroszewska-Nowak ze Stowarzyszenia Ekoland mówiła, że rolnicy chcą produkować żywność tak, aby nie szkodzić ludzkiemu zdrowiu, ale też nie niszczyć przyrody.

 

- To my najwcześniej zrozumieliśmy, jakim wielkim zagrożeniem są ponadnarodowe korporacje. Później protestowaliśmy przeciwko temu, żeby korporacje zawłaszczały nasiona, do których odwieczne prawo ma rolnik. My rolnicy ekologiczni wiemy, że każdy polityk, który działa na szkodę naszego państwa jest złym politykiem- argumentowała.

 

Kontrowersyjne porozumienie UE-Kanada

 

CETA (Comprehensive Economic and Trade Agreement) proponuje zniesienie niemal wszystkich ceł i barier pozataryfowych oraz liberalizację handlu usługami między Unią Europejską a Kanadą. Negocjacje w tej sprawie trwały pięć lat i zakończyły się we wrześniu 2014 roku. Porozumienie ma być zawarte pod koniec października podczas szczytu UE-Kanada.
 
Umowa CETA wzbudza w Europie wiele kontrowersji. Według jej krytyków może ona być furtką dla sprowadzania do Europy żywności genetycznie modyfikowanej. Zastrzeżenia budzą też zapisy o możliwościach pozywania państw przez korporacje do międzynarodowych prywatnych instytucji arbitrażowych.
 
Tymczasowe stosowanie umowy dotyczyć ma tylko relacji handlowych. Do czasu zatwierdzenia przez wszystkie kraje członkowskie zawieszona będzie inwestycyjna część umowy.
 
W ubiegłym tygodniu Sejm przyjął uchwałę ws. CETA. Głosi ona, że "do zawarcia tej umowy i jej pełnego wejścia w życie niezbędne jest przeprowadzenie procedur jej zatwierdzenia, zgodnie z wymogami i wewnętrznym porządkiem prawnym poszczególnych państw członkowskich UE".

 

PAP, polsatnews.pl