- Mimo że rząd przyjmował Komisję w Polsce, nie uwzględniła ona żadnej z naszych uwag. Komisja nie wydaje żadnych wyroków, wydaje opinie, które nie są prawnie wiążące, wiec tym bardziej szkoda zachodu - ocenił.

 

"Minister wykonuje pewne polecenia"

 

Prowadząca program Agnieszka Mosór przypomniała, że delegacja Komisji przyjechała do Polski na zaproszenie szefa MSZ. - To jest bardziej skomplikowane. Minister spraw zagranicznych wykonuje pewne polecenia. Została zaproszona przez rząd - doprecyzował.

 

Podkreślił, że zaproszenie nie było błędem. - Przeanalizowaliśmy wtedy to, jak KW podchodziła do sytuacji na Węgrzech i to była zupełnie inna sytuacja. Tam był jednak dialog. Poza tym zakładaliśmy, że zaproszenie odroczy debaty, jakie miały się toczyć w Parlamencie Europejskim. I w pewnym sensie udało się, bo premier mogła wystąpić w PE i powiedzieć, że przecież KW bada sytuację w Polsce - powiedział minister.

 

Zaznaczył, że na piątkowej sesji plenarnej Komisji, na której przyjęto opinię na temat nowej ustawy o Trybunale Konstytucyjnym, byli przedstawiciele Polski, m.in. była premier Hanna Suchocka, a obecnie honorowy prezes Komisji Weneckiej.

 

Minister o negocjacjach z Airbusem: oferty były nieatrakcyjne

 

Pytany o kontrakt na Caracale wyjaśnił, iż rozmowy z Airbus Helicopters wygasły, a nie zostały zerwane, "dlatego że przedstawiane oferty były nieatrakcyjne".

 

- Zastaliśmy parafowany wstępnie, tuż przed wyborami, kontrakt, który zawierał tylko liczbę helikopterów oraz ogólną kwotę, jaką musielibyśmy zapłacić i bardzo mgliste przyrzeczenia, jeśli chodzi o realizację tego kontraktu - podkreślił Waszczykowski.

Jak mówił, rozmowy ws. kontraktu trwały rok i "uznano, że wystarczy". - Nasze prawo offsetowe jest znane, publiczne i dla Francuzów było wiadome. Ono nas obowiązuje. Ponieważ Francuzi z uporem nie chcieli tego prawa zrealizować, uznaliśmy, że to jest koniec - wyjaśnił.  

 

"Szkoda, że prezydent nie przyjechał"

 

Pytany, czy należało ogłaszać tę decyzję tydzień przed przyjazdem prezydenta Francois Hollande'a do Polski, odparł, że "tak niestety biegły terminy". - Szkoda, że prezydent nie przyjechał z rządem, bo wtedy można było położyć na stole karty, te oferty Francuzów, i wtedy być może jego polityczną decyzją udałoby się ten offset jednak polepszyć - zastanawiał się.

 

Dodał, że rozmawiał z francuskim ministrem spraw zagranicznych i nie spodziewa się, by ta decyzja wpłynęła na polsko-francuskie stosunki. - Nie można się obrazić, bo łączą nas dziesiątki miliardów współpracy. Być może kupuje pani we francuskim sklepie lub jeździ francuskim samochodem. To są ogromne inwestycje w Polsce, a mamy się pokłócić o kilkadziesiąt helikopterów? - powiedział do Agnieszki Mosór.

 

Komisja Wenecka o TK

 

W wydanym oświadczeniu KW przyznała, że w nowej ustawie dokonano "pewnych poprawek" po tym, jak w marcu wydała ona swą pierwszą opinię na temat grudniowej noweli ustawy o Trybunale. Wśród tych poprawek wymieniono "zmniejszenie większości wymaganej do wydania orzeczenia z dwóch trzecich do zwykłej większości", a także brak przepisu "o wszczęciu postanowień dyscyplinarnych wobec sędziów przez prezydenta Polski i ministra sprawiedliwości".

 

Jednakże - podkreślono w nocie informującej o treści opinii - "te i inne poprawki są zbyt ograniczone", ponieważ "inne postanowienia przyjętej ustawy mogą znacznie opóźnić i utrudnić pracę Trybunału, sprawić, iż będzie ona nieefektywna, a także podważyć jego niezawisłość poprzez stosowanie nadmiernej legislacyjnej i wykonawczej kontroli nad jego funkcjonowaniem".

 

Polsat News, PAP