Określenie dokładnego momentu, w którym w nowym organizmie dochodzi do rozpoczęcia pracy układu sercowo-naczyniowego, jest niezwykle trudne.

 

Dlatego właśnie do tego typu badań naukowcy wykorzystują myszy. Struktura serca tych zwierząt niewiele różni się od budowy ludzkiego, w związku z czym naukowcy często odnoszą wyniki eksperymentów prowadzonych na gryzoniach do ludzi.

 

Niczym mały półksiężyc

 

Najnowsze badania naukowców z zespołu profesora Paula Rileya dowodzą, że pierwsze uderzenia serca myszy pojawiają się w ósmym dniu od zapłodnienia.

 

Przez analogię badacze przyjęli, że u człowieka serce zaczyna pracować w 16. dniu ciąży. Wyglądem przypomina ono półksiężyc.

 

- Dzięki temu odkryciu będziemy mieć więcej możliwości zapobiegania chorobom serca płodów - zaznacza prof. Riley.

 

Szansa na leczenie jeszcze w łonie matki

 

Celem prowadzonych badań było dokładne przyjrzenie się momentowi, w którym komórki serca zaczynają się obkurczać.

 

Odkrycie Brytyjczyków rzuca nowe światło na kardiologię dziecięcą i leczenie nienarodzonych dzieci. Dzięki niemu lekarze będą mogli zwiększyć możliwości leczenia chorób serca jeszcze w łonie matki.

 

parenting.pl