O rozmowie poinformował w czwartek wieczorem rzecznik rządu Steffen Seibert. Jak powiedział, Merkel i Poroszenko opowiedzieli się za utrwaleniem zawieszenia broni w Donbasie i za podjęciem kolejnych kroków zmierzających do realizacji porozumień z Mińska.

 

Przedmiotem rozmowy było też planowane od dłuższego czasu spotkanie w tzw. formacie normandzkim - przywódców Francji, Niemiec, Rosji i Ukrainy. - Istniała zgoda co do tego, że takie spotkanie muszą poprzedzić dalsze narady - powiedział Seibert.

 

Perspektywa zakończenia kryzysu na Ukrainie

 

W środę o warunkach takiego spotkania rozmawiali przez telefon przywódcy Francji, Niemiec i Rosji. Jak podał Pałac Elizejski, prezydenci Francois Hollande i Władimir Putin oraz Merkel zgodzili się, że spotkanie w formacie normandzkim "powinno być konstruktywne, z perspektywą zakończenia kryzysu na Ukrainie".

 

W komunikacie podkreślono, że warunkami rozwiązania kryzysu na Ukrainie są "trwały rozejm, przyspieszenie procesu wycofania sił i zapewnienie dostępu bez przeszkód misji obserwacyjnej OBWE". Wśród politycznych warunków zakończenia konfliktu wymieniono "przeprowadzenie wyborów lokalnych w ramach ukraińskiego prawa i z jego poszanowaniem, a także zgodnie ze standardami OBWE".

 

Także w środę rzecznik Kremla Dmitrij Pieskow powiadomił, że na razie nie można podać terminu spotkania tzw. czwórki normandzkiej, gdyż nie pozwala na to poziom przygotowań.

 

Kolacja liderów "czwórki normandzkiej"

 

Wcześniej informowano, że kanclerz Merkel zaprosiła liderów "czwórki normandzkiej" na kolację w Berlinie na 19 października.

 

Zabiegi na rzecz zwołania czterostronnego szczytu przypadają na okres zaostrzenia stosunków między Francją i Rosją w związku z konfliktem w Syrii. We wtorek Putin poinformował o odwołaniu wizyty w Paryżu, planowanej także na 19 października.

 

Tzw. czwórka normandzka po raz pierwszy rozmawiała o uregulowaniu sytuacji na wschodniej Ukrainie latem 2014 roku przy okazji obchodów 70. rocznicy lądowania aliantów w Normandii.

 

PAP