Postanowienie wynika z procedury przewidzianej w ustawie o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi, stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób, w przypadku Mariusza T. oznacza też, że nadal nie trafi on do zakładu karnego po wyroku z lipca 2015 r. 5 lat i 6 miesięcy więzienia za posiadanie pornografii dziecięcej.


- Na podstawie opinii biegłych sąd ustalił, że dalszy pobyt Mariusza T. w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym w Gostyninie jest niezbędny - poinformowała w piątek rzeczniczka płockiego Sądu Okręgowego Iwona Wiśniewska-Bartoszewska.


Jak przypomniała, zgodnie z procedurą sąd podejmuje taką decyzję co 6 miesięcy, uzyskując wcześniej aktualną opinię biegłych.


Mariusz T. przebywa w ośrodku w Gostyninie od kwietnia 2014 r., po decyzji Sądu Okręgowego w Rzeszowie, która zapadła, gdy odbywał on jeszcze w tamtejszym zakładzie karnym dobiegający wówczas końca wyrok 25 lat pozbawienia wolności za zabójstwo czterech chłopców.

 

Posiadał pornografię dziecięcą przebywając w więzieniu


W lipcu 2015 r., czyli już podczas pobytu Mariusza T. w specjalnym ośrodku, Sąd Rejonowy w Gostyninie skazał go na 5 lat i 6 miesięcy więzienia za posiadanie pornografii dziecięcej w czasie, gdy przebywał on w latach 2006-14 w innym zakładzie karnym - w Strzelcach Opolskich. Wyrok ten jest prawomocny.


Sąd Rejonowy w Gostyninie zawiesił wykonanie kary więzienia wobec Mariusza T. do czasu zakończenia jego pobytu w tamtejszym Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym.


To pierwszy taki przypadek, dotyczący osoby umieszczonej w specjalnym ośrodku w Gostyninie - na podstawie ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi, stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób - a zarazem skazanej prawomocnym wyrokiem za popełnione przestępstwo.


Termin rozpatrzenia konstytucyjności tej ustawy Trybunał Konstytucyjny wyznaczył na 10 listopada. Pełny skład Trybunału rozpozna łącznie wnioski b. prezydenta Bronisława Komorowskiego oraz Rzecznika Praw Obywatelskich, a także pytania prawne dwóch sądów w tej sprawie. Na orzeczenie to czeka m.in. Sąd Najwyższy, który w 2015 r. odroczył do decyzji Trybunału zbadanie wniesionej wcześniej skargi Mariusza T.

 

Kończąca się kara Mariusza T. przyczyniła się do uchwalenia ustawy

 

To właśnie sprawa kończącej się kary Mariusza T., 25 lat więzienia za zabójstwo czterech chłopców, przyczyniła się do uchwalenia w 2013 r. ustawy o postępowaniu wobec osób z zaburzeniami psychicznymi, stwarzających zagrożenie życia, zdrowia lub wolności seksualnej innych osób. Jej przepisy weszły w życie w styczniu 2014 r. Ustawa umożliwia m.in. na mocy decyzji sądu cywilnego zastosowanie - na wniosek dyrektora zakładu karnego - wobec takiej osoby, już po odbyciu przez nią kary więzienia (w systemie terapeutycznym) nadzoru prewencyjnego lub leczenia w ośrodku zamkniętym utworzonym w Gostyninie.
 

Zgodnie z ustawą sąd orzeka o zastosowaniu nadzoru, jeżeli charakter stwierdzonych zaburzeń psychicznych wskazuje, że zachodzi „wysokie prawdopodobieństwo” popełnienia przestępstwa. Z kolei, gdy istnieje "bardzo wysokie prawdopodobieństwo" popełnienia przestępstwa, sąd decyduje o umieszczeniu takiej osoby w Krajowym Ośrodku Zapobiegania Zachowaniom Dyssocjalnym. Decyzja o umieszczeniu w ośrodku jest bezterminowa, a sąd co pół roku bada, czy izolacja jest nadal konieczna.

 

Posiadał treści pornograficzne na nośnikach elektronicznych


W kwietniu tego roku, w związku z podejrzeniem posiadania przez Mariusza T. pornografii dziecięcej, policja skonfiskowała sprzęt elektroniczny, z którego korzystał on podczas pobytu w specjalnym ośrodku w Gostyninie. Nośniki elektroniczne zabezpieczono też u innych osób związanych z Mariuszem T., w tym poza ośrodkiem. W sprawie prowadzone jest nadal dochodzenie. Według biegłych, część nośników cyfrowych zabezpieczonych u Mariusza T. oraz u innej osoby, także przebywającej, w tym samym ośrodku, zawiera treści pornograficzne. Dalsze ekspertyzy mają ustalić, czy wizerunki te to pornografia dziecięca.


PAP