"Nasza modlitwa oparta będzie na »róży różańcowej«. Ta nasza będzie o tyle specyficzna, że będzie to wspólna modlitwa mężów za żony" - informuje fundacja na stronie internetowej. Każda z osób wchodzących w skład grupy będzie odmawiała codziennie jedną dziesiątkę różańca w dowolnym dla siebie momencie dnia.

 

"Członkowie róży nie muszą znać się osobiście, ważne że codziennie modlą się za żony oraz żony wszystkich członków ich grupy. Tym sposobem każda żona będzie codziennie »omadlana« całym różańcem" - wyjaśniają organizatorzy.

 

Fundacja na rzecz rozwoju mężczyzn Przymierze Wojowników zapewnia, że w ten sposób mężczyźni dają "najpiękniejszy prezent żonie (i to codziennie)" oraz zyskują "rozwój osobistej modlitwy".


Żeby dołączyć do inicjatywy należy wypełnić formularz i zaczekać na informację zwrotną. Każda grupa rozpoczyna swoją aktywność w momencie, kiedy zbierze się 20 chętnych mężów.

 

"Nazwa GROM to nie naszywka"

 

Rekrutacja rozpoczęła się kilka miesięcy temu. Obecnie do GROM zaciągnęło się już 200 mężów. Przed paroma dniami Przymierze Wojowników ponowiło jednak wezwanie na Facebooku, by dołączać do grup. Zilustrowano je zdjęciem żołnierzy w mundurach jednostek specjalnych, co spotkało się z krytyką użytkowników. W wielu komentarzach zwrócono uwagę, że wykorzystywanie do reklamowania inicjatywy zdjęcia nawiązującego do jednostki wojskowej GROM im. Cichociemnych Spadochroniarzy Armii Krajowej, jest niestosowne.

 

Wśród komentarzy znalazły się wezwania, by zmieniono nazwę: "Z szacunku dla JW 2305 »GROM« i własnej samokrytyki zmieńcie tę nazwę", "Z całym szacunkiem ale używacie zastrzeżonej nazwy jednostki WP", "Nazwa GROM to nie naszywka. Chociaż służyłem w 52 samodzielnej kompanii rozpoznawczej tych ludzi podziwiałem tak samo jak FORMOZE. Więc nikt niech nie wyśmiewa chłopaków, bo może się zdziwić" - pozostały jednak bez odpowiedzi.

 

polsatnews.pl