- Z ubolewaniem obserwujemy, jak Waszyngton nadal niszczy stosunki dwustronne z Rosją. Praktycznie codziennie słyszymy groźby dalszego rozszerzenia sankcji i wykorzystania wszelkich możliwości nacisku na Rosję - powiedziała Zacharowa na cotygodniowym briefingu w MSZ.


- W Białym Domu starają się wykorzystać wszelkie możliwości do presji na Rosję - dodała. - Świetnie rozumiemy, że wszystkie te kroki podejmowane są z uwzględnieniem wewnętrznych krajowych uwarunkowań przedwyborczych. Coraz bardziej nasila się wrażenie, że odchodząca administracja USA stosuje w relacjach dwustronnych taktykę spalonej ziemi. To bardzo niebezpieczna polityka, która grozi negatywnymi skutkami dla międzynarodowej stabilności - oświadczyła przedstawicielka MSZ.


Podkreśliła, że ani obecne władze amerykańskie, ani ich następcy "nie powinni mieć złudzeń, że na Rosję można wywierać nacisk".


"Doniesienia o rosyjskich hakerach to kłamstwo"


Zacharowa powiedziała również, że deklaracje Białego Domu o podjęciu działań w odpowiedzi wobec Rosji w związku z doniesieniami o atakach hakerskich "wywołują zdumienie". Doniesienia mówiące o rosyjskich hakerach rzeczniczka MSZ nazwała kłamstwem. Oświadczyła, że Rosja nie otrzymywała kanałami oficjalnymi żadnych zapytań, a tym bardziej zarzutów dotyczących ataków hakerskich na instytucje państwowe USA. - Takie zapytania wymagają dowodów, a USA ich nie mają - powiedziała Zacharowa.


- Co znaczą kroki w odpowiedzi? To przestępstwa informatyczne - kontynuowała przedstawicielka MSZ. Wyraziła opinię, że doniesienia o rosyjskich hakerach są elementem kampanii wyborczej wykorzystywanym "przez jedną z partii wyłącznie w celu zdobycia głosów wyborców". - Czyżby w imię zwycięstwa kandydata i lobbowania w wyborach interesów jednej grupy administracja była gotowa wejść na drogę globalnego cyberkonfliktu? Dlatego, że takie groźby, jakie słyszymy, trudno nazwać inaczej niż cyberkonfliktem - mówiła Zacharowa.


Przedstawicielka MSZ zapewniła, że Rosja jest gotowa do dialogu z USA w kwestii cyberzagrożeń.

 

"Moskwa zareaguje na ewentualne sankcje w związku z Syrią"

 

- Jeśli to wszystko zostanie wyrażone na jakiejś konkretnej płaszczyźnie, nastąpi reakcja. Nieraz przeżywaliśmy i nałożenie sankcji, i ich rozszerzenie, i nawet rozszerzenie zarówno sankcji, jak i list osób nimi objętych – powiedziała Zacharowa cytowana przez agencję TASS.


Według źródeł unijnych Francja sondowała - na razie bezskutecznie - wśród rządów państw UE możliwość wprowadzenia nowych sankcji wobec Rosji za jej militarne zaangażowanie w Syrii po stronie prezydenta tego kraju Baszara el-Asada. Ton zaostrzyła też Wielka Brytania. Szef dyplomacji tego kraju Boris Johnson zasugerował, że niektóre działania rosyjskie w Syrii powinny zostać zbadane przez Międzynarodowy Trybunał Karny w Hadze.


Konflikt w Syrii ma być tematem spotkania szefów MSZ państw unijnych, które odbędzie się w najbliższy poniedziałek w Luksemburgu.

 

 

PAP