W środę wieczorem czasu lokalnego minister bezpieczeństwa wewnętrznego i służb specjalnych Mahmud Alawi powiedział irańskiej agencji prasowej IRNA, że zatrzymano w tej sprawie kilka osób z zagranicy. Zarekwirowano też ok. 100 kilogramów materiałów wybuchowych.


Alawi tłumaczył, że terroryści planowali zaatakować podczas obchodów Aszury odbywających się w południowej prowincji Fars. Odnosząc się do zatrzymanych minister nazwał ich "niewiernymi"; jest to określenie, które stosują wzajemnie wobec siebie szyici i sunnici.


"Udaremniono nieludzką zbrodnię"


- Agenci wywiadu, współpracując ze służbami bezpieczeństwa udaremnili spisek wymierzony w bezpieczeństwo państwa, za którym stoi grupa niewiernych terrorystów; w ten sposób udaremniono nieludzką zbrodnię, do której miało dojść podczas obchodów - powiedział Alawi.


Minister oskarżył zagranicznych "wrogów" o pomoc terrorystom w przygotowaniach do zamachu. Nie ujawnił jednak żadnych szczegółów, ani narodowości zatrzymanych.


Rosnąca aktywność terrorystów w Iranie


Jak przypomina agencja AP w ostatnim czasie władze w Teheranie coraz częściej informują o rosnącej aktywności terrorystów w Iranie. W czerwcu podano, że udaremniono jeden z "największych terrorystycznych spisków", do jakich doszło w kraju. Sunniccy ekstremiści mieli przygotowywać zamachy bombowe w Teheranie i w innych miastach. Do zamachów miało dojść podczas ramadanu - świętego miesiąca dla muzułmanów.

 

PAP