193 państwa członkowskie ONZ przez aklamację przyjęły rezolucję mianującą nowego szefa organizacji. W zeszły czwartek na to stanowisko Guterresa formalnie mianowała Rada Bezpieczeństwa ONZ.

 

Jak zaznacza AFP, wobec Portugalczyka stawiane są wysokie oczekiwania w związku trudną sytuacją międzynarodową spowodowaną m.in. wojną domową w Syrii czy kryzysem migracyjnym oraz w kontekście rosnących napięć między Stanami Zjednoczonymi, Rosją i Chinami.

 

Chce być "uczciwym negocjatorem"

 

Guterres był premierem Portugalii od 1995 do 2002 roku, a w latach 2005-2015 sprawował funkcję wysokiego komisarza Narodów Zjednoczonych ds. uchodźców (UNHCR). Jest zwolennikiem reformy Rady Bezpieczeństwa ONZ w celu zapewnienia jej "większej operatywności i skuteczności", ale nie ujawniał szczegółów zmian, jakich chciałby w jej działaniu.

 

Jak pisała agencja Associated Press, Guterres sam o sobie mówi, że chce być "uczciwym negocjatorem, chce budować mosty (między narodami) i być kimś, kto próbuje tworzyć warunki do konsensusu". W swojej ojczystej Portugalii polityk jest ceniony za zaangażowanie społeczne i promowanie wolontariatu.

 

Jak zauważa EFE, wybór Guterresa przedstawiciele państw członkowskich przyjęli długą owacją. Decyzję tę jako "fantastyczną" ocenił ustępujący sekretarz Ban Ki Mun, który kierował Narodami Zjednoczonymi przez dwie pięcioletnie kadencje. Zwrócił uwagę na działania Guterresa w kontekście kryzysu migracyjnego, jego doświadczenie na arenie międzynarodowej oraz wiedzę na temat funkcjonowania ONZ.

 

"Należy przezwyciężyć podziały i zjednoczyć się dla pokoju"

 

- Zagrożenia dla naszego wspólnego bezpieczeństwa, dla samej natury naszych społeczeństw oraz przetrwania naszej planety w takiej formie, jaką znamy, są tak duże, że należy przedłożyć nasz wspólny interes ponad wszystko to, co nas dzieli - brzmiały pierwsze słowa Guterresa po oficjalnym mianowaniu go szefem ONZ.

 

Portugalczyk ubolewał, że pokój jest "wielkim nieobecnym" dzisiejszego świata, i dodał, że "odpowiedzialność moralna", by zakończyć ten etap historii, ciąży na całej społeczności międzynarodowej.

 

- Jakiekolwiek byłyby podziały, ważniejsze jest, by się zjednoczyć - apelował. - Najwyższy czas, by walczyć o pokój. Jego zdaniem "różnorodność może nas zbliżać, a nie od siebie oddalać".

 

Guterres w swoim pierwszym przemówieniu przed Zgromadzeniem Ogólnym NZ mówił w szczególności o sytuacji wokół konfliktu syryjskiego. Życzył krajom, które odgrywają kluczową rolę w tej wojnie, by udało im się osiągnąć postępy w procesie pokojowym, "ponieważ moralnym obowiązkiem nas wszystkich jest położenie kresu cierpieniom narodu syryjskiego".

 

Oświadczył też, że należy "z determinacją zwalczać zarówno grupy terrorystyczne i brutalnych ekstremistów, jak i akty populizmu i ksenofobii, które wzajemnie się umacniają".

 

PAP