Mąż kobiety powiedział rosyjskim mediom, że jego żona wzięła zastrzyk insuliny godzinę przed odlotem. - Uznała, że nie potrzebuje brać ze sobą (do bagażu podręcznego - red.) kolejnego - powiedział.

 

Gdy poczuła się źle obsługa samolotu podjęła akcję ratunkową. Kobieta zmarła jednak, prawdopodobnie z powodu ostrej niewydolności serca.

 

Boeing 757, którym podróżowali klienci linii Azur Air, nie posiada specjalnej przestrzeni przeznaczonej na takie sytuacje. Załoga ułożyła więc ciało w korytarzu.

 

Każdy wie, co robić - nawet w takim przypadku

 

Choć takie przypadki zdarzają się rzadko, linie lotnicze posiadają specjalne procedury na wypadek śmierci w trakcie lotu.

 

Jeśli jest taka możliwość, personel powinien przenieść zwłoki z dala od pasażerów lub chociaż umieścić na pustych siedzeniach. Większe jednostki często są wyposażone w "szafy na zwłoki". 

 

 

"Daily Mail", airlive.net, polsatnews.pl