Jak podaje lokalny portal, pierwszy list N. napisał do MOPS już rok temu. "Przekonywał, że jego konkubina źle się prowadzi. Twierdził, że zażywa narkotyki i dopalacze oraz, że prowadzi samochód po pijanemu, co miało zagrażać ich dzieciom".

 

Drugi list, jak ustalili dziennikarze, nie dotyczył sprawy związanej z konkubiną i miał być wysłany już po tragicznej śmierci piłkarza. Gdy pracownicy MOPS zorientowali się, że autorem tekstu jest poszukiwany mężczyzna, natychmiast zawiadomili policję. Funkcjonariusze nie udzielają informacji na ten temat.

 

Wizerunek Dariusza N. znajduje się na nagraniu monitoringu ze śmiertelnego pobicia 19-latka. Widać na nim, jak ten zadaje ofierze dwa ciosy nożem.

 

"Typowo chuligańska" napaść

 

Do zakończonej śmiercią nastolatka bijatyki doszło 21 sierpnia nad ranem w pobliżu dworca PKP w Katowicach. Według policji, w zajściu uczestniczyło kilkanaście osób. Z zapisu monitoringu wynika, że 19-letniemu Dominikowi towarzyszył ojciec i kilka innych osób, które napotkały inną grupę, kilku młodych ludzi.

 

Doszło do wymiany zdań, a następnie bójki. Dominik, któremu zadano ciosy nożem, zmarł po przewiezieniu do szpitala. Według prokuratury, wszystko wskazuje, że bójka miała charakter przypadkowy, "typowo chuligański" i nie ma ustaleń wskazujących, by miało to jakikolwiek związek z porachunkami pseudokibiców.

 

katowice24.pl, polsatnews.pl