- To absolutnie fundamentalny program - zaznaczył wicepremier.

 

Według Morawieckiego, sukces krajów wysokorozwiniętych wynikał m.in. z dwóch elementów polityki gospodarczej: protekcjonizmu i programów rozwojowych.

 

- Protekcjonizmu ani nie zamierzamy, ani nie możemy dzisiaj stosować, ponieważ jesteśmy krajem członkowskim UE i Światowej Organizacji Handlu i jesteśmy krajem, który jest otwarty na wymianę handlową, wymianę gospodarczą. Ale ten drugi aspekt - umiejętne programy rozwojowe - to jest coś, co może nas odróżnić również od wielu poprzednich ekip w czasach wolnej Polski i III RP. Wierzymy, że tym programem uruchamiamy zupełnie do tej pory nieruszone jeszcze pokłady energii społecznej i pokłady energii gospodarczej - mówił wicepremier.

 

"Stymuluje rozwój gospodarczy i służy społeczeństwu"

 

Wyjaśnił, że program łączy czynniki prorozwojowe i prospołeczne, co - jak zaznaczył - "przez niektórych jest uważane za łączenie ognia z wodą". Podkreślił, że sprzeciwia się tezie, iż rozwój gospodarczy musi być "antyspołeczny".

 

- Rząd PiS w tym właśnie programie znalazł idealny wspólny mianownik - podkreślił. Jak mówił, "Mieszkanie+" jest programem związanym z rozwojem gospodarczym, gdyż "stymuluje branżę budowlaną, konstrukcyjną, architektoniczną, branżę materiałów budowlanych, czyli kilkanaście procent polskiego PKB w większym stopniu ma szansę dzięki temu programowi mieć dużo wyższy wzrost".

 

Z drugiej strony - kontynuował - ma służyć społeczeństwu.

 

PAP