Podesta powiedział, że Federalne Biuro Śledcze prowadzi śledztwo w sprawie włamania do jego prywatnej skrzynki mailowej w ramach trwającego dochodzenia w sprawie ataków hakerskich na maile Partii Demokratycznej, o co podejrzane są grupy z Rosji.

 

- Jestem w polityce od prawie pięciu dekad, ale po raz pierwszy biorę udział w kampanii, w którą wplątane są rosyjskie agencje wywiadu - powiedział Podesta we wtorek.

 

Jak dodał, "wydaje się, że robią one wszystko, co mogą, w imieniu naszego przeciwnika" - sugerując w ten sposób, że hakerzy z Rosji mogli działać w zmowie ze sztabem republikańskiego kandydata na prezydenta Donalda Trumpa, by pomóc mu wygrać wybory.

 

WikiLeaks mogło być zamieszane w sprawę?

 

W ubiegłym tygodniu przedstawiciele służb USA mówili o możliwych powiązaniach między osobami pracującymi dla rosyjskich służb wywiadowczych a Julianem Assange'em, założycielem portalu WikiLeaks, który opublikował wykradzione maile, ale jak dotąd nie zostało to potwierdzone.

 

Zdaniem Podesty doradca Trumpa, Roger Stone, był w kontakcie z Assange'em i wiedział, że WikiLeaks zacznie publikować jego maile, zanim to nastąpiło, o czym miałby świadczyć jeden z tweetów wysłanych przez Stone'a w sierpniu.

 

Stone kategorycznie zaprzeczył tym oskarżeniom.

 

PAP