Zgodnie z nieprawomocnym wyrokiem, "Krakowiak" będzie mógł ubiegać się o zwolnienie po 20 latach, a "Zdzicho" - po 30. Jeden z 11 podsądnych został uniewinniony. Pozostałym sąd wymierzył kary od 2 lat więzienia w zawieszenia (chodzi o Andrzeja K., który przyznał się do winy i złożył wyjaśnienia obciążające kompanów) do 10 lat.

 

Kluczowe zeznania świadków koronnych

 

Uzasadniając wyrok sędzia Dorota Pasieka-Mrochem wskazała, że najważniejszymi dowodami w sprawie były zeznania dwóch świadków koronnych - Wiesława Cz. i Dariusza J. - a w procesie kluczowa była ocena ich wiarygodności. Sąd miał świadomość, że świadkowie koronni mogą zeznawać "instrumentalnie", dlatego to, co zeznawali ocenił szczególnie wnikliwie, weryfikując je innymi dowodami; niedające się usunąć wątpliwości rozstrzygnął na korzyść oskarżonych - podkreśliła sędzia.

 

Sąd zaznaczył, że poza koronnymi oskarżonych obciążają też inni świadkowie, a także jeden ze współoskarżonych. Skład orzekający nie miał wątpliwości, że Janusz T. założył w 1991 r. grupę, która z czasem przekształciła się w związek przestępczy o charakterze zbrojnym, popełniający najpoważniejsze przestępstwa.

 

Skazani za "wycinek działalności grupy"

 

Był to już drugi proces w tej sprawie, odpowiadało w nim 11 osób, którym prokuratura zarzuciła ponad 40 przestępstw, m.in., zabójstwa i napady rabunkowe z bronią. Sprawa była rozpoznawana ponownie, bo część poprzedniego wyroku, dotyczącą najpoważniejszych przestępstw, uchylił Sąd Apelacyjny w Katowicach.

 

Sędzia Pasieka-Mrochem przypomniała, że zakończony w środę proces dotyczył tylko wycinka działalności grupy. Przeciwko jej członkom toczyło się lub jeszcze toczy wiele innych postępowań.

 

Zabójstwa, rozboje, produkcja i handel narkotykami

 

Sąd skazał "Krakowiaka" m.in. za kierowanie w latach 90. związkiem przestępczym o charakterze zbrojnym, zlecanie zabójstw i rozbojów z bronią oraz produkcji i handlu narkotykami. "Oczko" został skazany za zlecenie ludziom "Krakowiaka" zabójstwa konkurenta na Wybrzeżu - Białorusina Wiktora F. Za wykonanie tego zlecenia karę dożywocia sąd wymierzył "Zdzichowi". Także na dożywocie sąd skazał go za zabójstwo w Przemyślu.

 

Opisujący 57 zarzutów akt oskarżenia trafił do sądu w czerwcu 2000 r. Pierwszy proces, w którym na ławie oskarżonych początkowo zasiadało 36 osób, rozpoczął się w lutym 2001 roku. Sprawa toczy się w specjalnie przygotowanej sali na terenie koszar policji w Katowicach.

 

PAP