Teleskop, który zostanie umieszczony w przestrzeni kosmicznej, ma stworzyć zdjęcie, które będzie bardziej efektowne nawet od słynnego "Pale Blue Dot" (blada niebieska kropka - pol.), czyli fotografii Ziemi wykonanej w 1990 roku przez sondę kosmiczną Voyager 1 z odległości ok. 6,4 mld km od naszej planety.

 

- Każdy święty i grzesznik w historii naszego gatunku żył tam, na pyłku kurzu zawieszonym na promieniu słońca - mówił o fotografii jej pomysłodawca, astronom Carl Sagan.

 

Pale Blue Dot, fot. NASA/Public domain/Wikimedia Commons

 

Zobaczyć nieznane

 

Twórcy "Project Blue" nie chcą jednak fotografować Ziemi. Od lat osiemdziesiątych ubiegłego wieku naukowcy odkryli ponad 3000 tzw. egzoplanet, czyli planet znajdujących się w układzie planetarnym wokół gwiazdy innej niż Słońce.

 

Wiemy o nich jednak niezwykle mało, a dostrzec je możemy tylko wtedy, kiedy z ziemskiej perspektywy "przechodzą" przez tarczę swojej gwiazdy i zaciemniają ją. Do tej pory nie udało się zrobić bezpośredniego zdjęcia żadnej z nich.

 

Teleskop ma być zbudowany na bazie tej samej technologii, którą zastosowano w wyniesionym w kosmos w 2009 roku Teleskopie Keplera, dzięki któremu w krótkim czasie odkryto ponad 2300 egzoplanet.

 

Najbliżej, a tak daleko

 

Wykonanie zdjęcia planety w pobliżu Alpha Centauri będzie wyjątkowo trudne - choć to najbliższy od Układu Słonecznego inny układ gwiezdny, dzielą nas od niego 4,4 roku świetlnego, czyli ok. 40 kwintylionów kilometrów. A to zdecydowanie dalej, niż zdjęcie, które wykonała sonda Voyager 2. Na dodatek układ tworzą dwie jasne gwiazdy, które mogą swoim światłem "chować" bezpośredni obraz planety.

 

Twórcy projektu chcą sobie poradzić z tymi niedogodnościami dzięki trzem technikom. Po pierwsze, teleskop ma być ciągle skierowany w stronę Alpha Centauri, po drugie, musi być zdolny do odseparowania światła słonecznego od światła odbijanego przez planety krążące dookoła gwiazd. Po trzecie, lustro teleskopu ma być zastąpione tysiącem niewielkich, a każdy element obiektywu ma być w stanie autonomicznie wyostrzyć obraz.

 

Na razie nie wiadomo, kiedy teleskop będzie gotowy. Program jest realizowany z prywatnych środków.

 

The Guardian