"Pokojowa Nagroda Nobla należy do Kolumbijczyków, przede wszystkich do tych, którzy ucierpieli w wyniku wojny" - napisał na Twitterze Santos.

 

 
Prezydent Juan Manuel Santos został w piątek nagrodzony pokojowym Noblem za wysiłki na rzecz zakończenia krwawej wojny domowej w Kolumbii.

 

Santos od razu podkreślił, że "to zaszczytne wyróżnienie nie jest dla mnie, to dla wszystkich ofiar konfliktu. Razem wygramy najważniejszą nagrodę: Pokój"

 

Wojna trwająca od 52 lat


Santos był głównym inicjatorem podpisanej pod koniec września umowy z lewicowymi rebeliantami z Rewolucyjnych Sił Zbrojnych Kolumbii (FARC). Jej celem było zakończenie jednego z najdłuższych konfliktów zbrojnych we współczesnej historii. W wyniku trwającej od 52 lat wojny, w którą zaangażowane były skrajnie lewicowe bojówki, skrajnie prawicowe oddziały paramilitarne i siły zbrojne, w Kolumbii zginęło ponad 220 tys. ludzi.

 

Zawieszenie broni utrzymane


Chociaż w niedawnym referendum Kolumbijczycy niewielką różnicą głosów powiedzieli "nie" porozumieniu pokojowemu, Santos utrzymał zawieszenie broni i potwierdził gotowość do uwzględnienia w umowie postulatów tych, którzy politycznie jej się sprzeciwiają. Krytykom umowy przewodzą byli prezydenci Alvaro Uribe i Andres Pastrana.


PAP