Dzieci puszczają wodze fantazji taplając się w grzęzawisku, przeciągając w nim linę, czy grając w piłkę. Wspinają się na błotne góry i lepią babki. Uśmiech nie schodzi im z ust. Do zabawy chętnie przyłączają się dorośli, dla których w młodości podwórkowe harce były na porządku dziennym.

 

- To niesamowita zabawa, dzieci aż piszczą z radości - skomentowała pomysł matka jednego z kilkulatków.

 

Zorganizowany w dzielnicy na południu miasta Brisbane dzień "błotnych potworów", to część programu wdrażanego w całej Australii, który ma zamienić dziecięcy "czas przed ekranem" na "zielony czas".

 

Aktywiści rozdali także maluchom już ponad 600 000 "paszportów" - książeczek, które podpowiadają, jak przeżywać przygody na świeżym powietrzu.

 

AP