Kalita powiedział, że jednym z prezentów, który dostał - wraz z żoną - podczas sobotniego ślubu był słój z olejem konopnym. - Chciałbym, że polskie państwo i Sejm dali taki prezent wszystkim chorym - podkreślił.

 

- To przedziwna sytuacja, że w podziemiu, albo za granicą trzeba szukać tego oleju, który daje nadzieję, albo uśmierza ból chorym - mówił. - Chcielibyśmy, by w końcu Sejm pokazał mapę drogowa, kiedy i jak zamierza w Polsce doprowadzić do prawa do takiej metody leczenia. Chciałbym z tych niekonwencjonalnych metod leczenia skorzystać - mówił Kalita, który w sierpniu opowiadał o walce z chorobą na antenie Polsat News.  

 

- Drogi Sejmie, panie marszałku, jak się powiedziało A i dopuściło się projekt do procedowania, to teraz trzeba powiedzieć B i wskazać ścieżkę legislacyjną - podkreślił. Kalita przypomniał, że osoby znające prace Sejmu wiedzą, iż zdarzało się uchwalić prawo w ciągu 24 godzin. - Dlaczego nie procedować prawa, które może uśmierzyć ból i pomóc chorym - pytał.

 

- Apelujemy do minister Beaty Kempy, do wiceministra sprawiedliwości Patryka Jakiego - macie instrumenty; jeśli jest przychylność, wśród waszej większości, załatwcie to szybko, bo pacjenci na to czekają - apelował.

 

"Chciałbym skorzystać z tej metody leczenia, bo ona daje nadzieję"

 

- Mam bardzo dużo szczęścia, bo nie dokucza mi ból, ale spotkałem podczas choroby wiele osób, którym ten olej może pomóc zwalczyć go. W moim przypadku hipotezą potwierdzoną w badaniach w Izraelu jest to, że olej ten zabija komórki nowotworowe. Chciałbym skorzystać z tej metody leczenia, bo ona daje nadzieję - mówił.

 

Artur Dolecki ze Stowarzyszenia Wolne Konopie przekonywał, że za tym, by nie wprowadzać takiego prawa w Polsce i przeciągać procedurę są koncerny farmaceutyczne, które dają łapówki. - Obecne prawo jest zbrodnicze - rodzice, których tutaj widzę - nie będę ich pokazywał palcem - są przestępcami, pan Tomek Kalita, który przyznał się dziś, że otrzymał ten olej jest przestępcą, ja jestem przestępcą, jest tutaj przestępców jeszcze bardzo wielu - mówił Dolecki.

 

Prosił, by we własnym sumieniu odpowiedzieć sobie, czy to rzeczywiście przestępcy. - Według mnie, jeśli ktoś utrzymuje to prawo - jest przestępcą - powiedział.

 

Projekt dotyczący legalizacji w Polsce medycznej marihuany w lutym złożył w Sejmie klub Kukiz'15. Na początku września wicemarszałek Sejmu z tego klubu Stanisław Tyszka informował, że marszałek Sejmu uwzględnił wniosek o skierowanie do pierwszego czytania w komisji zdrowia projektu ustawy dotyczącej medycznej marihuany.

 

PAP