Bojownicy - kobieta i mężczyzna - dysponowali 200 kilogramami azotanu amonu, składnika materiałów wybuchowych.

 

Według państwowej agencji prasowej Anatolia przygotowywali się oni do zamachu bombowego w Ankarze. Ukrywali się w stadninie koni w okręgu Haymana. Podczas operacji policji odmówili poddania się i zdetonowali ładunek wybuchowy. Policja podejrzewa, że byli oni bojownikami PKK.

 

Obecnie w Turcji trwa największa w historii kampania wymierzona w bojowników z separatystycznej PKK, która od ponad 30 lat prowadzi walkę zbrojną o kurdyjską autonomię, a odkąd rok temu załamały się rozmowy pokojowe z tureckim rządem, bierze udział w niemal codziennych walkach z siłami bezpieczeństwa. W ostatnich miesiącach PKK przeprowadziła serię ataków na cele policyjne i wojskowe.

 

Władze Turcji, UE i USA uważają PKK za organizację terrorystyczną.

 

PAP