Partia Duńczyków domaga się, by z ich kraju wydaleni zostali wszyscy imigranci, którzy nie pochodzą z Europy zachodniej. Zaś sama akcja rozdawania puszek ze sprayem "na uchodźców", zorganizowana pod koniec września, miała być odpowiedzią na apele mieszkanek miasta, które "skarżą się", że są molestowane przez uchodźców.

 

"To nie prowokacja"

 

Inicjatorzy akcji przekonywali, że to nie prowokacja, a działanie wymierzone w "rzeczywisty problem".

 

Spray w rzeczywistości był lakierem do włosów, zmieniono jedynie etykietę. Z informacji partii wynika, że 137 osób przyjęło podarowany specyfik.

 

 

O kontrowersyjnej akcji zrobiło się głośno nie tylko w Danii. 26-letni Carlsen właśnie usłyszał zarzut rasizmu. Jego zdaniem, działania policji w tej sprawie to jedynie "teatr polityczny" i odpowiedź na naciski parlamentu.

 

Kontrowersyjne akcje, szokujące slogany

 

Rozdawanie sprayu to nie pierwsza akcja Partii Duńczyków, która wywołała dyskusję. W czasie piłkarskich mistrzostw Europy partia oświadczyła, że reprezentacja Francji nie powinna brać udziału w Euro 2016, ponieważ wielu jej graczy ma afrykańskie korzenie.

 

Wcześniej działacze partii przeprowadzili kampanię, w ramach której umieszczono plakaty z białymi konturami bawiących się dzieci i sloganem: "Twoje dzieci zasługują na duńską Danię".

 

thelocal.dk