Wojska wierne prezydentowi Syrii Baszarowi el-Asadowi ogłosiły dokument w środę wieczorem. Wcześniej tego dnia armia zapowiadała, że ze względów humanitarnych ograniczy naloty i ostrzał we wschodnich, kontrolowanych przez rebeliantów dzielnicach Aleppo.

 

W wieczornym komunikacie przypomniano, że wojsko odcięło rebeliantom wszystkie drogi zaopatrzeniowe prowadzące do północnej części miasta. Podkreślono także, że armia ma dokładne informacje na temat pozycji zajmowanych przez bojowników walczących z siłami Asada, a także zna lokalizacje ich magazynów. Dlatego zwraca się do nich o jak najszybsze złożenie broni i opuszczenie zajmowanych pozycji.

 

Nowy etap działań zbrojnych

 

We wrześniu, krótko po załamaniu się tygodniowego rozejmu, armia syryjska, wspierana przez szyickie milicje i rosyjskie lotnictwo, rozpoczęła nową ofensywę w celu odbicia wschodnich dzielnic Aleppo z rąk zbrojnej opozycji. Nowy etap działań zbrojnych objął jedne z najcięższych bombardowań tego miasta w ponad pięcioletniej historii syryjskiego konfliktu.

 

Jak podają obrońcy praw człowieka i mieszkańcy, od początku ofensywy w rządowych nalotach i ostrzale wschodnich dzielnic Aleppo, a także w rebelianckich atakach na zachodnią część miasta zginęło kilkuset cywilów. Zaciekłość bombardowań, w tym ponawiane ataki na szpitale we wschodniej części miasta, ściągnęły na reżim syryjski falę krytyki ze strony międzynarodowych organizacji pomocowych, z ONZ na czele.

 

Według Syryjskiego Obserwatorium Praw Człowieka w wojnie w Syrii zginęło już co najmniej 300 tys. ludzi, a konflikt doprowadził do największego kryzysu humanitarnego od czasów II wojny światowej. Z danych ONZ wynika, że w całej Syrii ok. 600 tys. ludzi żyje obecnie w oblężonych miastach.

 

PAP