W głównym mieście Lombardii, nazywanym "włoską stolicą mandatów" w ciągu minuty wypisywanych jest ich średnio 7, a 411 co godzinę. W zeszłym roku karanych było 10 tysięcy kierowców dziennie.

 

Najwięcej kar wymierzono za zabroniony postój: na miejscach dla inwalidów, na pasach, przed bramami i w drugim rzędzie na ulicy.

 

Coraz częściej karani są też kierowcy z telefonem w ręce. W walce z tym zjawiskiem najbardziej skuteczni, jak podkreśla straż miejska, są funkcjonariusze na motorach, którzy z łatwością mogą przyłapać na gorącym uczynku kierowcę wysyłającego wiadomość lub zaglądającego do internetu w trakcie jazdy.

 

W przyszłym roku dołączą drony

 

Natomiast mniejszość stanowią kary wymierzone na podstawie fotoradarów - odnotowano.

 

Nawiązując do rekordowo wysokiej liczby mandatów komendant mediolańskiej straży miejskiej Antonio Barbato wyjaśnił: "To nie jest żadna wojna z naszej strony, my się nie uwzięliśmy. Staramy się tylko o to, by przestrzegano przepisów".

 

Od przyszłego roku straż miejska będzie tam miała do dyspozycji drony, za pośrednictwem których będzie również kontrolować ulice.

 

PAP