Orban podkreślił w liście, którego kopie wysłano m.in. do przewodniczącego Rady Europejskiej Donalda Tuska i szefa Parlamentu Europejskiego Martina Schulza, że poprawka będzie w pełni zgodna z prawem unijnym i międzynarodowymi zobowiązaniami Węgier. Dodał, że rząd węgierski jest gotów dostarczyć wszelkie niezbędne informacje z tym związane Komisji Europejskiej i jej szefowi.

 

Premier poinformował we wtorek, że zaproponował zmianę węgierskiej konstytucji w czterech punktach. Najważniejsza, jego zdaniem, poprawka polegałaby na wprowadzeniu do konstytucji zapisu, że osoby nie dysponujące prawem do swobodnego przemieszczania się można osiedlić na Węgrzech tylko na rozpatrzoną jednostkowo przez władze węgierskie prośbę, na podstawie decyzji podjętej zgodnie z procedurą prawną uchwaloną przez parlament, a osiedlanie grupowe jest zakazane.

 

Zgodnie z wolą ludu

 

Orban podkreślił w liście do szefa KE, że rząd postanowił zainicjować poprawkę zgodnie z "wolą przytłaczającej większości uczestników" niedzielnego referendum w sprawie obowiązkowych kwot osiedlania imigrantów. Referendum było nieważne z powodu zbyt niskiej frekwencji (43,77 proc.).

 

Według danych przekazanych w liście przez Orbana 98,34 proc. osób, które oddały ważny głos, odpowiedziało przecząco na pytanie: „Czy chce Pan/Pani, by Unia Europejska mogła zarządzić, również bez zgody parlamentu, obowiązkowe osiedlanie na Węgrzech osób innych niż obywatele węgierscy?", a 1,66 proc. twierdząco, zaś 6,27 proc. oddanych głosów było nieważnych.

 

Szef frakcji parlamentarnej Fideszu Lajos Kosa powiedział, że poprawki do konstytucji mogłyby wejść w życie w połowie listopada.

 

PAP