Z międzynarodowych badań wynika, że Francja zajmuje trzecie miejsce w rankingu przepełnienia więzień w Europie. Według oficjalnych danych w 187 zakładach karnych jest 58,6 tys. miejsc, zaś osadzonych - 68,2 tys.

 

- Sytuacja jest krytyczna, zwłaszcza w więzieniach dla osób z wyrokami do dwóch lat, gdzie przepełnienie wynosi 140 proc. - powiedział premier Manuel Valls, ogłaszając rządowe plany. W pierwszej fazie ma powstać 5 tys. cel więziennych w dziewięciu nowych zakładach.

 

325 więźniów we Francji ma potwierdzone powiązania z ugrupowaniami terrorystycznymi. Kolejnych 1,4 tys. więźniów władze uważają za światopoglądowo zradykalizowanych przez różnych islamskich kaznodziejów albo werbowników. Istnieje obawa, że w trakcie odbywania kary wyznawaną przez nich radykalną ideologią będą zarażać się kolejni więźniowie.

 

- Kaznodziejstwo ma się dobrze w przepełnionych więzieniach - tłumaczył we wrześniu minister sprawiedliwości Jean-Jacques Urvoas.

 

Radykalizacja dotyczy także strażników więziennych

 

Przyznał wówczas, że radykalizacja jest zjawiskiem, które dotyczy także - choć w niewielkim stopniu - strażników więziennych. - Były przypadki, w których oczywiście powzięliśmy odpowiednie kroki - powiedział dodając, że chodziło o kary oraz zwolnienia z pracy. Zastrzegł, że żaden z tych strażników nie posunął się do tego, by nawoływać do przemocy.

 

Źródła w związkach zawodowych podały, że chodzi o 10 do 30 przypadków na 27 tys. strażników zatrudnionych we wszystkich więzieniach Francji.

 

PAP