- Kaczyński utrzymuje, że chodzi mu o polskie interesy. Tego dowiedziałem się z jego przemówień. Dlatego jestem kompletnie zaskoczony, że nie popiera polskiego obywatela na bardzo odpowiedzialne stanowisko w Europie. To nie jest patriotyczne podejście ze strony Kaczyńskiego - powiedział Weber.

 

Weber nawiązał do wypowiedzi prezesa Prawa i Sprawiedliwości Jarosława Kaczyńskiego, który stwierdził, iż wyobraża sobie, że polski rząd nie poprze Donalda Tuska na drugą kadencję w Radzie Europejskiej.

 

Zdaniem szefa chadeków jest oczywiste, że rządowi PiS i Kaczyńskiemu nie chodzi o polskie interesy, ale o interesy partii. Podkreślił, że nie ma alternatywnego polskiego kandydata, który mógłby zastąpić Tuska. - Jeśli oni (polski rząd - red.) nie zaproponują go jeszcze raz, ryzykują, że Polska straci bardzo wiele możliwości wpływu - zaznaczył niemiecki polityk.

 

"W ciągu ostatnich dwóch lat Tusk wykonał fantastyczną pracę"

 

Jak przekonywał, Donald Tusk powinien pozostać szefem Rady Europejskiej na kolejną dwuipółletnią kadencję. - W ciągu ostatnich dwóch lat wykonał fantastyczną pracę. Ma poparcie wielu krajów w UE. Z mojej perspektywy jest zupełnie jasne, że Donald Tusk powinien kontynuować (sprawowanie funkcji) - podkreślił Weber.

 

Tusk równoważy w UE interesy wschodnich, południowych i zachodnich krajów, zwłaszcza jeśli chodzi o kryzys uchodźczy - wskazał. - Uważam, że w związku z tym jest dla niego bardzo dużo szacunku i będzie on miał bardzo duże poparcie - ocenił szef EPL.

 

Mazurek: lepiej byłoby, gdyby nie ingerował w wewnętrzne sprawy Polski

 

Do wypowiedzi Webera po południu odniosła się rzeczniczka PiS Beata Mazurek. - Manfred Weber nie ma pojęcia, co robił premier Donald Tusk w Polsce. A jakim był patriotą, wiemy. Dziwne, że pan Weber o brak patriotyzmu nie oskarżał tych eurodeputowanych PO, którzy nie popierali kandydatury Ryszarda Czarneckiego na funkcję wiceprzewodniczącego Parlamentu Europejskiego, ani Janusza Wojciechowskiego do Trybunału Obrachunkowego - powiedziała.

 

- W związku z tym lepiej i taktowniej byłoby, gdyby nie oskarżał i nie ingerował w wewnętrzne sprawy Polski - dodała.

 

Decyzja ws. Tuska najpóźniej w marcu

 

Obecna, pierwsza kadencja szefa Rady Europejskiej kończy się w maju 2017 roku. W związku z tym przywódcy unijni muszą najpóźniej w marcu zdecydować, czy pozostawiają Tuska na stanowisku, czy wskazują kogoś innego. Ewentualny sprzeciw polskiego rządu wobec tej kandydatury nie musi oznaczać, że były polski premier nie zostanie wybrany. Decyzja w tej sprawie nie wymaga bowiem jednomyślności.

 

Sytuację Tuska może jednak skomplikować chęć zastąpienia obecnego szefa Parlamentu Europejskiego Martina Schulza przez kogoś z Europejskiej Partii Ludowej. Socjaliści, którzy są w EPL w wielkiej koalicji, oświadczyli, że dla nich nie do zaakceptowania byłaby sytuacja, że wszystkie czołowe stanowiska w instytucjach UE obsadziliby chadecy. Do EPL, poza Tuskiem, należy również szef Komisji Europejskiej Jean-Claude Juncker.

 

W wywiadzie dla "Polska The Times", którego fragment został opublikowany we wtorek na stronie internetowej gazety, Kaczyński mówi m.in., że wyobraża sobie, iż polski rząd nie poprze Tuska na drugą kadencję na funkcji szefa Rady Europejskiej i że uważa, iż szefem Rady nie powinien być człowiek, wobec którego być może będą stawiane poważne zarzuty. Wywiad w pełnej wersji ukaże się w piątek.

 

W reakcji na słowa Kaczyńskiego Tusk we wpisie na Twitterze skierowanym do prezesa PiS zaproponował debatę. - O Europie, Polsce i Pana insynuacjach. Jestem do dyspozycji - napisał. Szef PiS odrzucił tę propozycję, wskazując, że Tusk nie jest dla niego "partnerem politycznym".

 

PAP