Z zamieszczonych tam informacji wynika, że w oenzetowskim sekretariacie tzw. listy ratyfikacyjne złożyły dotąd 72 kraje odpowiadające za 56,75 proc. światowych emisji gazów cieplarnianych.

 

Do wejścia w życie umowy potrzebna była ratyfikacja przez 55 krajów odpowiadających za 55 proc. światowych emisji.

Porozumienie przypieczętowała potwierdzona we wtorek przez Parlament Europejski zgoda Unii Europejskiej, która odpowiada za ok. 12 proc. światowych emisji. W środę listy ratyfikacyjne złożyła UE i osobno siedem europejskich krajów: Francja, Niemcy, Węgry, Austria, Portugalia, Słowacja i Malta.

 

Dzięki temu porozumienie wejdzie w życie przed zaplanowanym na 7-18 listopada kolejnym światowym szczytem klimatycznym w Maroku. W związku z tym będzie się tam mogło odbyć pierwsze posiedzenie stron, które zaakceptowały umowę, i zacznie się praca nad jej implementacją.

 

Szybka ratyfikacja porozumienia paryskiego stała się kluczowa dla UE, gdy umowę zatwierdzili na początku września dwaj najwięksi emitenci gazów cieplarnianych na świecie - USA i Chiny.

 

Przeprowadzenie ratyfikacji przez 28 państw członkowskich jeszcze przed listopadowym szczytem klimatycznym w Maroku było nierealne, dlatego zdecydowano się na szybką ścieżkę. Ratyfikacja na poziomie UE nie oznacza, że nie będą musiały tego dokonać też państwa członkowskie.

 

PAP