Pełnomocniczka rządu do spraw równego traktowania w latach 2014 - 2015 stwierdziła, że "poniedziałkowy protest pokazał brak zgody na zaostrzenie prawa aborcyjnego".

 

- Myślę, że w tej chwili wśród kobiet i mężczyzn jest bardzo duża świadomość, że tak naprawdę chodzi tu o pewną wolność wyboru. Kluczowe nie są tu same prawa reprodukcyjne, ale wiele kobiet odczytało to jako zamach na ich intymne sprawy i wolność wyboru w tych sprawach - powiedziała Fuszara.

 

W kierunku Europy

 

W większości państw europejskich aborcja w pierwszych tygodniach ciąży jest dopuszczana na życzenie. – Jestem przekonana, że właśnie w tym kierunku będą teraz zmierzały oczekiwania kobiet – dodała profesor.

 

Fuszara podkreśliła również, że "z badań socjologicznych widać, że w Polsce nie ma żadnego przyzwolenia dla zupełnego zakazu aborcji".


Polsat News