Sekretarz stanu w KPRM podkreślał, że nie będzie to projekt rządowy. - Czekamy na projekt, wiele kłamstw, wiele oszustw, próbuje się wmówić, że jest to projekt rządowy. Nie jest to projekt rządowy - zaznaczył.


Na pytanie za jakim projektem PiS w ostateczności zagłosuje, czy za senackim, czy za obywatelskim, powiedział: - Nie znamy jeszcze projektu senackiego. Czekamy aż senatorowie Prawa i Sprawiedliwości to przedstawią.

 

Szefernaker: Polki podczas wczorajszego protestu były oszukiwane


Pytany, dlaczego ten projekt musi się pojawić, odpowiedział: - Ponieważ Polki dziś są oszukiwane przez opozycję i przez organizacje, które znalazły się w parlamencie, skrajnie lewicowe. Oszukiwane choćby przez to - podczas wczorajszego protestu także były oszukiwane - wyjaśniał Szefernaker.

 

- Te wszystkie marsze stały się pochodami partii politycznych - stwierdziła Agnieszka Ścigaj. W zeszłym tygodniu posłowie podjęli decyzję w sprawi dwóch obywatelskich projektów, dotyczących prawa aborcyjnego. Pierwszy zakładał liberalizację obecnych przepisów i dopuszczenie aborcji do 12 tygodnia ciąży. Został on odrzucony. Do dalszych spraw skierowano natomiast projekt przewidujący całkowity zakaz usuwania ciąży.

 

Ścigaj: zostałam wyczytana na "liście hańby"


- Byłam za dopuszczeniem obu projektów do dalszych prac, bo były to projekty obywatelskie, choć oba nie są dla mnie do zaakceptowania. A w Krakowie (w czasie manifestacji - przyp. red.) zostałam wyczytana na "liście hańby", że głosowałam za ustawą antyaborcyjną - powiedziała Ścigaj.


W ostrych słowach o sobotnim proteście wyraził się Paweł Szafernaker. - Było wiele złości, nienawiści, wiele agresji, było wiele haseł, które są nie do powtórzenia. Taka jest prawda o środowiskach, które to organizują - stwierdził. 

 

Radio Zet, Polsat News