- Michał Pazdan nadal ma kłopoty z barkiem. Jutro przyjedzie na zgrupowanie i po konsultacji z lekarzem reprezentacji podejmiemy decyzję, co dalej z nim będzie - powiedział Nawałka podczas niedzielnej konferencji prasowej.

 

Pazdan, podstawowy zawodnik polskiego zespołu na Euro 2016, z powodu kontuzji nie wystąpił w ostatnich pojedynkach Legii Warszawa, m.in. w sobotnim meczu ligowym z Lechią Gdańsk (3:0). Uraz wyeliminował go również z otwierającego eliminacje mistrzostw świata wrześniowego spotkania z Kazachstanem, które zakończyło się remisem 2:2.

 

"Będziemy mocniejsi po tym remisie"

 

- Zwycięstwa zawsze cieszą, ale mecze, które nie układają się po naszej myśli, jak ten w Astanie, też dostarczają wielu wniosków. Mamy przygotowany materiał, który będziemy z piłkarzami analizować i jestem przekonany, że jako drużyna będziemy mocniejsi po tym remisie. W mojej pracy z reprezentacją było już kilka trudnych momentów i świetnie sobie dawaliśmy radę. Jestem przekonany, że teraz też tak będzie. Możemy się również tylko cieszyć, że takie spotkanie przytrafiło nam się na samym początku eliminacji, a nie później, choć remis uważamy oczywiście za stratę punktów. W przyszłość patrzymy jednak z optymizmem - zaznaczył selekcjoner.

 

Jak przyznał, po analizie meczu otwierającego eliminacje ma uwagi do przygotowania mentalnego.

 

- Mam na myśli to, że niektórym w drugiej połowie puściły nerwy, przez co nie potrafili się skupić na realizacji założeń taktycznych. W kilku fragmentach straciliśmy koncentrację i w efekcie bramki, które kosztowały nas zwycięstwo, choć do przerwy mieliśmy mecz pod pełną kontrolą - dodał.

 

Dawidowicz zamiast Salamona

 

W sobotę biało-czerwoni, którzy eliminacje mistrzostw świata rozpoczęli od wyjazdowego remisu z Kazachstanem, zmierzą się na PGE Narodowym z Danią, a trzy dni później - we wtorek 11 października - zagrają na tym obiekcie z Armenią.

 

W porównaniu do kadry na mecz z Kazachstanem na spotkania z Danią i Armenią powołania nie otrzymał Bartosz Salamon z włoskiego Cagliari, który w Astanie zagrał w podstawowym składzie.

 

- Wymagamy od wszystkich zawodników, ale szczególnie tych z bloku obronnego, by byli w rytmie meczowym, a Bartek ostatnio stracił miejsce w swoim klubie. Dlatego tym razem powołanie otrzymał Paweł Dawidowicz i wierzę, że spisze się dobrze. To młody, bardzo utalentowany zawodnik - tłumaczył Nawałka.

 

Kłopoty Krychowiaka

 

Jak podkreślił, nie martwią go problemy z miejscem w jedenastce Paris Saint-Germain Grzegorza Krychowiaka.

 

- Choć nie ma jeszcze stabilnej pozycji w klubie, to wchodząc z ławki rezerwowych czy w niektórych spotkaniach grając od początku prezentuje się dobrze. Mam nadzieję, że tak będzie też w reprezentacji, bo to ważny gracz naszej drużyny. Ja w każdym razie cały czas mu ufam - oznajmił.

 

Z dwóch najbliższych rywali wyżej notowani są Duńczycy.

 

- To bardzo ciekawy zespół, dobrze zorganizowany, silny fizycznie, z piłkarzami dobrze wyszkolonymi technicznie. Trzeba mieć świadomość, że czeka nas trudny mecz, ale wierzymy we własne umiejętności - przyznał trener biało-czerwonych.

 

W Astanie spotkanie odbywało się na sztucznej murawie, a na warszawskim obiekcie nawierzchnia jest w trakcie układania.

 

- Jesteśmy w ścisłym kontakcie z firmą, która kładzie murawę. Dziś powinno to zostać zakończone. Mamy zapewnienie, że wszystko będzie w porządku, ale tradycyjnie w poniedziałek udamy się z selekcjonerem na stadion i na własne oczy zobaczymy, jak wygląda sytuacja. Na tej podstawie, biorąc oczywiście pod uwagę warunki atmosferyczne, podejmiemy decyzje, czy oprócz oficjalnych treningów będziemy jeszcze wcześniej ćwiczyć na PGE Narodowym - poinformował dyrektor reprezentacji Tomasz Iwan.

 

Zgrupowanie reprezentacji rozpocznie się w poniedziałek, choć tego dnia sztab szkoleniowy nie zaplanował zajęć na boisku.

 

PAP