Z powodu politycznego impasu krajowi grożą trzecie w ciągu roku wybory parlamentarne. Wielu przeciwników Sancheza wewnątrz Hiszpańskiej Socjalistycznej Partii Robotniczej (PSOE) domagało się od niego, aby przestał blokować powstanie rządu mniejszościowego z liderem centroprawicowej Partii Ludowej (PP) Mariano Rajoyem na czele.

 

W piątek 44-letni sekretarz generalny PSOE zapowiadał, że zrezygnuje ze stanowiska, jeśli komitet federalny, czyli partyjny parlament, nie poprze jego propozycji dotyczących przeprowadzenia wyborów szefa partii pod koniec października i zorganizowania w połowie listopada nadzwyczajnego kongresu ugrupowania.

 

W sobotę, po 10 godzinach debat, przeciwko tym propozycjom zagłosowało 133 członków komitetu federalnego, a 107 było za.

 

Po tym głosowaniu Sanchez sam ogłosił dymisję i wezwał partię do jedności. Teraz ugrupowaniem będzie zarządzać specjalna komisja do czasu wyboru nowego kierownictwa podczas kongresu. Sanchez przewodził socjalistom od lipca 2014 roku.

 

Kryzys w szeregach socjalistów

 

Powodem najpoważniejszego kryzysu wewnątrz PSOE od lat było złożenie w środę dymisji przez prawie połowę członków komitetu wykonawczego partii. Po tych dymisjach zbuntowani socjaliści przekonywali, że kierownictwo nie reprezentuje już partii.

 

Przeciwnicy obarczali Sancheza odpowiedzialnością za przegrane socjalistów w czterech wyborach w ciągu roku - do parlamentu w Madrycie w grudniu ubiegłego roku i w czerwcu tego roku oraz do regionalnych parlamentów w Galicii i Kraju Basków pod koniec września.

 

Ostra kłótnia na posiedzeniu władz socjalistów

 

Sobotnie posiedzenie komitetu federalnego było burzliwe i rozpoczęło się z 4-godzinnym opóźnieniem. W ciągu dnia kilkukrotnie było ono przerywane z czysto formalnych względów, np. niemożności ustalenia porządku dnia.

 

Niektórzy członkowie komitetu federalnego komentowali podczas przerw, że na spotkaniu, które odbywało się zamkniętymi drzwiami, panuje kłótliwa atmosfera, słychać okrzyki, padają wyzwiska.

 

Jeden z członków ugrupowania Jose Antonio Perez Tapias opuścił siedzibę PSOE w centrum Madrytu, przed którą zebrało się wielu zwolenników Sancheza. Oświadczył, że "partia się rozpadła" i że "nie ma szans na porozumienie".

 

Krytycy Sancheza wieczorem zaczęli zbierać podpisy członków komitetu, aby doprowadzić do głosowania ws. wotum nieufności wobec Sancheza. Podpisy zostały jednak odrzucone.

 

Hiszpania z tymczasowym rządem

 

Hiszpania ma obecnie jedynie tymczasowy gabinet ministrów, któremu przewodzi Rajoy. Zimą 2015 roku, a także w przedterminowych wyborach z czerwca, PP Rajoya zdobyła większość mandatów, ale nie udało się jej wywalczyć takiego poparcia, dzięki któremu mogłaby samodzielnie utworzyć rząd.

 

Politycy nie mogą porozumieć się w sprawie nowego gabinetu, ale impas mogliby zakończyć właśnie socjaliści, jeśli wstrzymaliby się od głosu w głosowaniu w sprawie wotum zaufania dla Rajoya.

 

Czas na osiągnięcie porozumienia partie mają do końca października. W przeciwnym razie w grudniu w Hiszpanii odbędą się trzecie wybory w ciągu 12 miesięcy.

 

PAP