W projekcie zaznaczono też, że "wypełnia on  dotychczasową lukę w przepisach dotyczącą postępowania dyscyplinarnego wobec sędziów TK przez bardziej szczegółowy opis procedury".

 

Jawne oświadczenia

 

Projekt wprowadza jawność oświadczeń majątkowych sędziów Trybunału. "Prezes Trybunału publikuje oświadczenia majątkowe sędziów Trybunału, włącznie z oświadczeniem złożonym przez siebie Pierwszemu Prezesowi Sądu Najwyższego, w Biuletynie Informacji Publicznej Trybunału Konstytucyjnego co roku, w terminie do dnia 30 czerwca" - czytamy w projekcie ustawy.

 

"Projektodawca jest świadomy, że obowiązek podania przez sędziów TK informacji o swoim stanie majątkowym i jego upublicznienie ingeruje w prawo do prywatności, obejmującej autonomię informacyjną. Należy jednak pamiętać, że art. 61 ust. 1 Konstytucji gwarantuje obywatelom prawo do uzyskiwania informacji o działalności organów władzy publicznej oraz osób pełniących funkcje publiczne" - piszą posłowie PiS w uzasadnieniu.

 

"Na cele publiczne"

 

Proponują, aby sędzia TK zyski z tytułu posiadania akcji lub udziałów w spółce prawa handlowego przekazywał na wskazane przez siebie cele publiczne w terminie do 31 marca roku następującego po roku, w którym je uzyskał. Zapisano, że niewykonanie tego obowiązku jest równoznaczne ze zrzeczeniem się przez sędziego Trybunału urzędu.

 

"Ma to być wyrazem współuczestnictwa sędziów TK w realizacji dobra wspólnego, a także zapobiegać pokusie kierowania się dobrem prywatnym w sytuacji potencjalnej kolizji interesów spółki, której akcje sędzia posiada, i interesu państwa i obywateli" - napisano w uzasadnieniu.

 

W projekcie określono, że stosunek służbowy sędziego Trybunału nawiązuje się po złożeniu ślubowania wobec prezydenta RP.

 

Określono także krąg podmiotów uprawnionych do złożenia zawiadomienia do prezesa TK o popełnieniu przez sędziego Trybunału przewinienia; byliby to w myśl projektu: sędziowie TK, a także prezydent na wniosek Prokuratora Generalnego.

 

W stan spoczynku po 70. roku życia

 

Sędziom TK w stanie spoczynku będzie przysługiwało uposażenie w wysokości 75 proc. ostatnio pobieranego wynagrodzenia miesięcznego z wyłączeniem dodatku funkcyjnego; uposażenie to będzie waloryzowane - zakłada projekt. Politycy PiS podczas prac nad zmianami zapowiadali, że obecni i przyszli sędziowie TK mogliby nie otrzymywać uposażenia po przejściu w stan spoczynku.

 

W projekcie zaproponowano, aby sędzia TK przechodził w stan spoczynku po osiągnięciu 70. roku życia, chyba że na sześć miesięcy przed ukończeniem 70. roku życia sędzia złoży prezesowi Trybunału zaświadczenie, że jest zdolny ze względu na stan zdrowia do pełnienia obowiązków sędziego. Jest to nowe rozwiązanie w przypadku sędziów TK, obowiązuje natomiast w przypadku sędziów Sądu Najwyższego.

 

"Ponadto projektodawca wzorem Sądu Najwyższego zastrzegł, że sędzia TK, który nie przeszedł w stan spoczynku, po 70. roku życia nie może pełnić funkcji prezesa lub wiceprezesa Trybunału" - czytamy w uzasadnieniu.

 

"Nie może należeć do partii"

 

W projekcie zapisano, że sędzia Trybunału w stanie spoczynku "nie może należeć do partii politycznej, związku zawodowego ani prowadzić działalności publicznej niedającej się pogodzić z zasadami niezależności sądów i niezawisłości sędziów, oraz musi dochować godności statusu sędziego Trybunału w stanie spoczynku".

 

Posłowie PiS proponują, aby sędzia Trybunału w stanie spoczynku odpowiadał dyscyplinarnie przed Trybunałem za "naruszenie przepisów prawa, uchybienie godności sędziego Trybunału w stanie spoczynku, naruszenie Kodeksu Etycznego Sędziego Trybunału Konstytucyjnego lub inne nieetyczne zachowanie mogące podważać zaufanie do jego bezstronności lub niezawisłości".

 

Zgodnie z projektem kary dyscyplinarne, które mogą dotknąć sędziego TK w stanie spoczynku to: upomnienie, nagana, obniżenie uposażenia od 10 do 20 proc. na okres do 2 lat oraz pozbawienie statusu sędziego w stanie spoczynku.

 

Część przepisów dotyczących sędziów Trybunału została przeniesiona z ustawy o TK.

 

"Rozbicie na dwie ustawy"

 

- To rzecz zadziwiająca, a wręcz kuriozalna, że Prawo i Sprawiedliwość po raz kolejny próbuje grzebać przy Trybunale Konstytucyjnym  - powiedział na piątkowej konferencji w Sejmie poseł PO Borys Budka. PiS, jego zdaniem, próbuje "po raz kolejny rozpętać wojnę w wokół Trybunału Konstytucyjnego".

 

Budka zwrócił uwagę, że projekt ustawy "zniknął" już ze strony sejmowej. - Nie jest trudno domyślić się dlaczego ten projekt zniknął, otóż w przepisach końcowych PiS ujawniło inną rzecz, że szykowana jest druga ustawa, ustawa regulująca postępowanie przed Trybunałem Konstytucyjnym - podkreślił.

 

- Możemy się dowiedzieć, że jest nowa koncepcja na Trybunał - rozbicie na dwie ustawy tego, co w tej chwili znajduje się w jednej ustawie  - wyjaśnił.

 

"Projekt niekonstytucyjny"

 

Były minister sprawiedliwości ocenił, że projekt ustawy "de facto w sposób niekonstytucyjny" próbuje wyłączyć z możliwości orzekania w Trybunale sędziów, którzy ukończyli 70 rok życia.

 

- Przypomnę, że Konstytucja w sposób jasny i czytelny, niebudzący wątpliwości wskazuje, że sędzia Trybunału Konstytucyjnego wybierany jest przez Sejm na dziewięcioletnią kadencję. Nie ma więc mowy o tym, aby jakikolwiek inny organ - w tym nawet Sejm Rzeczpospolitej, czy cały parlament - w drodze ustawy mógł skrócić kadencję sędziego Trybunału  - podkreślił poseł.

 

 

"Kaganiec, cenzura, zakaz wypowiadania się"

 

Według niego w projekcie znajduje się "jeszcze kilka wyjątkowo interesujących zapisów". - Proponuje się by móc ukarać sędziego w stanie spoczynku za ewentualne jego wypowiedzi publiczne, które mogłyby - zdaniem wnioskodawców - budzić wątpliwości, co do tego, czy jest on bezstronny, obiektywny" - zauważył Budka.

 

Jak dodał, PiS "próbuje założyć kaganiec już nie tylko na sam Trybunał, ale próbuje założyć kaganiec, wprowadzić cenzurę i zakaz wypowiadania się w sprawach publicznych np. na byłych sędziów".

 

- Należy to odczytywać, jako jasny sygnał, że obecna władza nie znosi żadnej krytyki, w tym również krytyki, która formułują znakomite autorytety prawnicze - podkreślił wiceszef Platformy.

 

- Platforma Obywatelska apeluje do PiS, by wycofało złe, nieprzemyślane projekty ustaw i by wreszcie zajęło się tym, do czego podobno przez suwerena zostali wyznaczeni, czyli do rządzenia w państwie, a nie psuciu tego państwa, nie demolowaniu zasady trójpodziału władzy i przede wszystkim nie demolowaniu Trybunału Konstytucyjnego - podkreślił poseł.

 

PAP