Według policji do pobicia doszło jeszcze w sobotę 17 września. W dwa dni później 34-letni poszkodowany zgłosił się z ciężkimi ranami twarzy do lekarza, który skierował go do szpitala. Następnego dnia mężczyzna zmarł na skutek doznanych obrażeń głowy.

 

Po trwającym szereg dni śledztwie policja zamknęła w ubiegły wtorek na krótko dworcowy supermarket i przeszukała go. W akcji tej uczestniczyło 40 funkcjonariuszy. Zatrzymano dwóch pracowników sklepu, w tym jego 29-letniego kierownika, na którym ciąży zarzut uszkodzenia ciała ze skutkiem śmiertelnym.

 

Toczące się nadal śledztwo ma wyjaśnić także inne sygnalizowane przypadki aktów przemocy, jakie miały miejsce w tym samym sklepie między innymi wobec sprawców kradzieży. Policja opublikowała zdjęcia zmarłego Mołdawianina, apelując o pomoc w ustaleniu okoliczności jego pobicia oraz o zgłaszanie się osób poszkodowanych w podobnych incydentach w feralnym supermarkecie.

 

PAP