O tym, w jaki sposób zaradzić trudnej sytuacji w przemyśle stalowym, rozmawiali w czwartek w Brukseli unijni ministrowie odpowiedzialni za sprawy konkurencyjności.

 

Przedstawicielom stolic nie udało się jednak przełamać impasu w sprawie propozycji Komisji Europejskiej dotyczącej modernizacji unijnych instrumentów ochrony handlu.

 

- W Radzie (UE) wciąż są różnice w sprawie naszego pakietu dotyczącego instrumentów ochrony handlu - poinformowała na konferencji prasowej unijna komisarz odpowiedzialna za przemysł Elżbieta Bieńkowska.

 

Sprzeciw niektórych stolic wywołuje propozycja usunięcia tzw. zasady niższego cła, dzięki czemu możliwe stałoby się w określonych warunkach nakładanie wyższych ceł antydumpingowych.

 

Jak relacjonował dziennikarzom wiceminister rozwoju Jerzy Kwieciński, apel do KE o znacznie bardziej energiczne działania mające pomóc przemysłowi stalowemu pojawił się podczas czwartkowego posiedzenia z wielu krajów, w tym z Polski.

 

Problemy Polski

 

Zaznaczył, że dla nas problematyczny jest import z takich krajów jak Białoruś czy Rosja, a mniej - z Chin. - Eksport na rynek europejski często nie odbywa się na równych warunkach; często te produkty są w sposób niewłaściwy dotowane przez takie kraje jak np. Chiny - powiedział Kwieciński.

 

Dodał, że KE poinformowała podczas posiedzenia, że obecnie nadprodukcja w Chinach jest dwa razy większa niż popyt na produkty stalowe w UE. - To stwarza bardzo wiele zagrożeń dla naszego rynku europejskiego. Mam nadzieję, że KE lepiej się zajmie tym problemem - oświadczył wiceminister.

 

Jak podkreślił, Amerykanie zareagowali na wzrost eksportu subsydiowanej chińskiej stali w ciągu trzech miesięcy, tymczasem UE potrzebowała na to trzy razy więcej czasu.

 

"Przemysł stalowy musi być bardziej konkurencyjny"

 

Bieńkowska tłumaczyła z kolei, że przyjęcie przez państwa członkowskie propozycji KE spowodowałoby, że postępowania antydumpingowe stałyby się znacznie szybsze i bardziej efektywne.

 

Z komunikatu po posiedzeniu Rady wynika, że ministrowie zgodzili się, iż przemysł stalowy musi być bardziej konkurencyjny, by przezwyciężać trudności.

 

Zgodnie z obecnym prawem unijnym stawka ceł antydumpingowych nie może być wyższa niż ustalony margines dopuszczalnego dumpingu lub subsydiowania. Może ona być jednak niższa - jeśli niższe cło jest wystarczające, by naprawić szkody poniesione przez przemysł UE. To właśnie jest tzw. zasada niższego cła. W obecnym systemie UE zasada niższego cła jest konsekwentnie stosowana we wszystkich przypadkach.

 

PAP