Dziki na murawę boiska pierwszy raz weszły w poniedziałek. Wówczas zniszczyły część murawy. - W czwartek nad ranem dziki pojawiły się ponownie - relacjonował Polsat News Tomasz Zawierucha prezes klubu Sparta Nowa Wieś.

 

Jakby się ktoś granatami bawił

 

"Jeszcze niedawno cieszyliśmy się z awansu do A-klasy, a dzisiaj działalność naszego klubu stoi pod znakiem zapytania. Tego, co przeżyliśmy dzisiaj, wchodząc na boisko, nie da się opisać w dwóch słowach. Murawa jest tak poszarpana, jakby się ktoś granatami bawił" - napisano  na stronie internetowej klubu.

 

Koszty naprawy zniszczeń to około 20 tys. złotych. Jak przyznaje Zawierucha to ogromna kwota, za którą klub utrzymuje się przez cały rok. - Weszliśmy do A-klasy i za chwilę możemy spaść, jeśli nie gramy u siebie na boisku - stwierdził prezes klubu.

 

Boisko nie ma płotu

 

Teren obiektu jest nieogrodzony, więc dziki mogą w każdej chwili wrócić i zniszczyć resztę boiska, wtedy też straty będą o wiele większe.

 

Boisko powstało 10 lat temu. Ogromną pracę przy jego powstawaniu wykonali miejscowi działacze i mieszkańcy Nowiej Wsi. Teraz bez wsparcia z zewnątrz klub może przestać istnieć.

 

 

Polsat News