Zgodnie z planem zmiany mają wejść w życie 1 stycznia 2017 roku. Nowe regulacje mogą jednak oznaczać znaczny wzrost cen za wodę - ostrzegają marszałkowie województw i niektórzy radni, a także Ogólnopolskie Porozumienie Organizacji Samorządowych.

 

Według Ministerstwa Środowiska, przeciętny Polak zapłaci około 12 zł więcej w skali roku, przy obecnych wydatkach rzędu 336 zł rocznie.

 

"Nawet 1000-proc. wzrost opłat"

 

Innego zdania są samorządy, które przekonują, że istota zmian jest "jednoznaczny zamiar wprowadzenia znaczących podwyżek opłat środowiskowych, w tym przede wszystkim opłat za pobór wody"

 

"Poza nominalnym zwiększeniem stawek opłat, projekt ustawy wprowadza również szereg modyfikacji ich wyliczania, w tym poprzez stosowanie stawek progresywnych, zwiększających poziom opłaty wraz z ilością pobranej wody. W szczególności obserwuje się znaczący wzrost opłat za pobór wody wykorzystywanej do zaopatrzenia ludności, albowiem aktualnie opłaty w tym zakresie wynoszą 0,068 zł za pobór jednego m³ wody podziemnej i 0,04 zł za pobór jednego m³ wody powierzchniowej śródlądowej. Natomiast zgodnie z projektowaną ustawą analogiczna opłata będzie wynosić od 0,15 zł do 0,60 zł za 1 m³ pobranej wody w zależności od ilości poboru. W tym wypadku wzrost opłat może więc sięgnąć nawet poziomu ok. 1000 proc." - głosi stanowisko Ogólnopolskiego Porozumienia Organizacji Samorządowych.

 

"Będą dotkliwe dla rodzin najuboższych"

 

Przedstawiciele Porozumienia przedstawili swoje szacunkowe koszty.

 

"Na podstawie danych pochodzących z gmin z terenu województwa lubuskiego po wejściu w życie projektowanej ustawy prognozuje się, że cena wody w tym regionie wzrośnie od 4,3 proc. do nawet powyżej 40 proc., natomiast wyliczony dla miasta Częstochowy wzrost opłat za dostawę wody pitnej dla mieszkańców wyniesie ok. 18 proc. (przykładowo dla gospodarstwa domowego, składającego się z 4 osób opłata ta rocznie zwiększy się o ok. 120 zł); będą to tylko koszty wody, które zostaną powiększone o wszelkie pozostałe, wtórne skutki wzrostu tej ceny" - uzasadnili.

 

Jak przekonują, skutki projektowanej ustawy odbiorcy indywidualni odczują "w znacznym stopniu", bo "będą szczególnie dotkliwie odczuwalne przez rodzinny najuboższe, gdzie rachunek za wodę okaże się jednym z większych obciążeń budżetu domowego".

 

"Przedmiotowe podwyżki zdecydowanie przekraczają próg akceptowalności społecznej. (...) Spowodują w niektórych grupach społecznych znaczące zubożenie, ponieważ niezależnie od wzrostu samej opłaty za wodę nastąpi równoległy (wynikowy) wzrost zarówno cen paliw i energii, co z kolei przełoży się na wzrost cen wielu produktów i usług" - przekonują przedstawiciele samorządów.

 

Na razie projekt zmiany Prawa wodnego został przyjęty przez Komitet Stały Rady Ministrów.


polsatnews.pl Polsat News