Prezydent Częstochowy list, który rozesłał do pracowników ratusza, zamieścił na swoim profilu na Facebooku.

 

"Mam tylko jedną prośbę: powiadomcie nas do piątku - za pośrednictwem bezpośrednich przełożonych - o swojej absencji (np. urlop wypoczynkowy, urlop na żądanie). Dzięki tej informacji w poniedziałek będziemy mogli lepiej zorganizować pracę Urzędu Miasta, tak aby nasi mieszkańcy mogli bez problemu załatwić wszystkie swoje sprawy" - napisał Matyjaszczyk.

 

Samorządowiec skierował także kilka słów do mężczyzn, którzy tego dnia pozostaną w ratuszu i najprawdopodobniej będą mieli więcej obowiązków z powodu nieobecności pracowniczek. "Należy uszanować decyzję tych Pań, które uznały za konieczne wyrazić swoje zdanie w sprawach dla nich, ale przecież także i dla nas - istotnych" - stwierdził.

 

 

Protestują przeciw zaostrzeniu prawa aborcyjnego

 

W Ogólnopolskim strajku kobiet udział do tej pory na Facebooku zadeklarowało 50 tys. osób - głównie kobiet, choć zdarzają się także mężczyźni.

 

Osoby protestujące tego dnia wezmą urlop na żądanie lub skorzystają z innej formy, dzięki której będą mieli tego dnia wolne i tym samym możliwość czynnego udziału w proteście.

 

Protest to odpowiedź na działania Sejmu. W ubiegły piątek posłowie odrzucili w pierwszym czytaniu liberalny projekt komitetu "Ratujmy kobiety". Jednocześnie do prac w komisji skierowano projekt zaostrzający prawo dotyczące aborcji.

 

Z kolei skierowany do komisji sejmowej projekt ustawy o in vitro uniemożliwia zapłodnienie więcej niż jednej żeńskiej komórki rozrodczej w przypadku danej pacjentki. Od zapłodnienia pozaustrojowego do umieszczenia komórki rozrodczej w ciele kobiety nie może ponadto minąć więcej niż 72 godziny.

 

polsatnews.pl