Kontrole takie - ze względu na "ogromne społeczne zainteresowanie" - były zapowiadane już w początkach września. "GIODO podejmuje wszelkie możliwe działania, by wyjaśnić zaistniałą sytuację i mieć przekonanie, że dane osobowe Polaków są właściwie chronione" - informowało wtedy Biuro GIODO.

 

Informację o planowanych kontrolach Generalny Inspektor przekazał również Rzecznikowi Praw Obywatelskich Adamowi Bodnarowi. "GIODO poinformował, że w kancelariach komorniczych, które skierowały najwięcej zapytań do rejestru PESEL, zaplanowano przeprowadzenie kontroli zgodności przetwarzania przez te podmioty danych z przepisami o ochronie danych osobowych" - przekazało Biuro RPO na swej stronie internetowej. Jak dodano o wynikach kontroli RPO ma zostać poinformowany po ich zakończeniu.

 

Śledztwo ws. wykorzystania danych

 

W sierpniu Prokuratura Okręgowa w Warszawie wszczęła śledztwo w sprawie podejrzenia nieuprawnionego wykorzystania danych z systemu PESEL przez pięć kancelarii komorniczych, m.in. z Warszawy i Łodzi. O podejrzeniu przestępstwa zawiadomiło Ministerstwo Cyfryzacji.

 

MC w zawiadomieniu wskazywało, że konkretni komornicy pobierali miesięcznie od kilkudziesięciu do kilkuset tysięcy rekordów z bazy PESEL. "Wystąpienie do prokuratury było jedyną możliwą reakcją na nietypowe działania części komorników w bazie PESEL" - mówiła we wrześniu w Sejmie minister cyfryzacji Anna Streżyńska.

 

Dodawała, że pokazuje to przełamanie słabości państwa w cyberbezpieczeństwie.

 

Analiza materiałów

 

"Dotychczas nie stwierdzono, by doszło do niewłaściwego wykorzystania danych z systemu PESEL, nie ma powodów do niepokoju" - mówił w końcu sierpnia rzecznik resortu sprawiedliwości Sebastian Kaleta. Wówczas także prokuratura informowała, że nie ujawniono przypadku udostępnienia danych osobowych z rejestru PESEL osobom nieuprawnionym.

 

- Śledztwo pozostaje w toku, trwa analiza zabezpieczonych danych i materiałów, jest ich sporo  - powiedział w środę rzecznik prasowy warszawskiej prokuratury okręgowej prok. Michał Dziekański.

 

Prezes Krajowej Rady Komorniczej Rafał Fronczek mówił wcześniej, że "na razie w tej sprawie nic nie wskazuje na wyciek danych lub ich kradzież".

 

PAP