Unijny komisarz ds. rolnictwa Phil Hogan podkreślił w oświadczeniu, że liczby te pokazują, iż ogólnoeuropejski system zachęt do zmniejszania produkcji mleka okazał się atrakcyjny i osiągnął sukces.

 

KE przedstawiła propozycje w tej sprawie w lipcu, ale dopiero we wrześniu opublikowano przepisy wykonawcze. Mimo to farmerzy bardzo szybko uporali się z deklaracjami w sprawie zmniejszenia produkcji. Według danych KE zapowiedziane zmniejszenie wypełnia 98,9 proc. dostępnej kwoty, co oznacza redukcję produkcji w ostatnim kwartale tego roku o 1,06 mln ton (z 1,07 mln ton dostępnych).

 

- Jestem przekonany, że to działanie, wraz z innymi zawartymi w lipcowym pakiecie rozwiązaniami, przyczyni się do dalszej, już następującej stabilizacji na europejskim rynku nabiału - oświadczył Hogan.

 

Nie tylko produkcja jest opłacalna

 

Z notyfikacji przekazanych KE wynika, że ze wsparcia w zamian za zmniejszenie produkcji chce skorzystać 52 tys. rolników z 27 krajów członkowskich. Średnio jeden producent zaoferował wycofanie 20 ton mleka z rynku. UE oferuje rekompensatę wynoszącą 14 euro za 100 kilogramów niewyprodukowanego mleka.

 

Z danych opublikowanych przez KE wynika, że największym zainteresowaniem program cieszył się we Francji, Niemczech, Irlandii, Austrii i Polsce. Z tych państw zgłosiła się największa liczba producentów - z Francji było to prawie 13 tys., z Polski blisko 4 tys.

 

Biorąc pod uwagę zgłoszony wolumen mleka, najwięcej skorzystają Niemcy, którzy zgłosili redukcję 286 tys. ton, Francuzi - 181 tys. ton oraz Brytyjczycy - 122 tys. ton. Polscy farmerzy zadeklarowali wycofanie 53 tys. ton. mleka.

 

Dzięki wsparciu z UE swoje straty będą mogli zrekompensować ci, którzy już wcześniej zdecydowali się na ograniczenie produkcji. Rokiem referencyjnym dla producentów jest bowiem rok 2015 (w stosunku do niego będzie porównywana produkcja w ostatnim kwartale 2016 roku), a część producentów obserwując rynek już wcześniej zdecydowała się na zmniejszenie produkcji.

 

Potrzebny dowód

 

Jak podała KE, po zakończeniu trzymiesięcznego okresu redukcji rolnicy będą mieli 45 dni (mniej więcej do połowy lutego) na przedstawienie dowodów, że faktycznie ograniczyli produkcję w porównaniu do tego samego okresu w ubiegłym roku.

 

Nadprodukcja - jak wynika z analiz Obserwatorium Rynku Mleka - jest jednym z głównych problemów, który przyczynił się do powstania kryzysu na tym rynku.

 

PAP