O sprawie powiadomił Ośrodek Monitorowania Zachowań Rasistowskich i Ksenofobicznych jeden z rodziców uczniów.

 

- Mówił, że wypowiada się w imieniu większej grupy rodziców, którzy są zaniepokojeni tym, co się dzieje. Prosił o anonimowość - powiedział polsatnews.pl dyrektor ośrodka Rafał Gaweł.

 

Ośrodek zamierza w tym tygodniu zgłosić sprawę do kuratorium oświaty i poprosić "o zbadanie kompetencji nauczycielki oraz skontrolowanie metodyki nauczania języka polskiego w szkole".

 

- Dla nas świadczy to o tym, że nauczycielka jest niekompetentna i nie ma podstawowej wiedzy o historii Polski - dodał Gaweł.

 

 

"Tytuł powinien być inny"

 

Dyrektor Zespołu Szkół przyznał, że tytuł gazetki "powinien być inny". 

 

 - Jej intencją było ukazanie osób, który przyczyniły się w jakiejś mierze do odzyskania niepodległości. Dwie pierwsze nie budzą wątpliwości. Rozumiem, że zdanie co do zasług Lecha Kaczyńskiego może być różne. To świeża historia. Trzeba dystansu, by to ocenić - powiedział nam dyrektor Zygmunt Sługocki. 

 

Podkreślił, że gazetka ma powierzchnię nie większą niż metr kwadratowy. Wisi co najmniej od końca sierpnia i do tej pory żaden z rodziców nie zgłaszał do niej uwag. Zaznaczył, iż płynący z niej niefortunny przekaz nie jest stanowiskiem dyrekcji, rady pedagogicznej ani przesłaniem szkoły.

 

Polonistka jest dyplomowanym nauczycielem. W szkole pracuje od kilkudziesięciu lat. Od 1 września jest na emeryturze. Szkoła podpisała z nią umowę na niepełny wymiar czasu pracy, by dokończyła naukę III klas, które prowadzi od początku ich edukacji w gimnazjum.

 

polsatnews.pl