Lekarze porównali stan flory bakteryjnej pacjentów intensywnej terapii i osób zdrowych. Dwukrotnie przebadali florę jelita, jamy ustnej, i skóry 115 pacjentów w USA i Kanadzie - 48 godzin od przyjęcia na oddział intensywnej terapii i po kolejnych 10 dniach hospitalizacji.

 

Analizie poddali też sposób leczenia, żywienia i przebyte infekcje pacjentów.

 

"Winny" sposób leczenia

 

Zauważyli, że hospitalizowani pacjenci mają znacznie mniej bakterii komensalnych (prozdrowotnych) oraz wyższą ilość patologicznych szczepów bakterii, predysponujących do częstszego nabywania infekcji.

 

U pacjentów z oddziałów intensywnej terapii wykryto niższy poziom pospolitych bakterii gram-dodatnich Firmicutes i pałeczek gram-ujemnych Bacteroides, przy jednoczesnym wyższym poziomie patogennych gram-ujemnych bakterii Proteobacteria.

 

- Wyniki badań potwierdzają nasze obawy - mówi kierownik zespołu Paul Wischmejer, anestezjolog z University of Colorado School of Medicine. Wischmejer twierdzi, że przyczyną tego, iż pacjenci tracą bakterie prozdrowotne, są m.in.: przyjęty sposób leczenia z uwzględnieniem doboru antybiotykoterapii, działanie leków podtrzymujących ciśnienie tętnicze pacjenta oraz współistniejące braki żywieniowe.

 

Naukowcy są  zdania, że zrozumienie tego, co dzieje się w organizmie hospitalizowanego pacjenta, pomoże przeciwdziałać zagrożeniu jego życia. Przekonują, że dzięki terapii probiotykami można odbudować prozdrowotną florę bakteryjną chorego i go wzmocnić. 

 

www.msphere.asm.org, polsatnews.pl