Czterokrotny reprezentant Brazylii przypomniał, że po sromotnej porażce z Borussią Dortmund (0:6), Legia nie ma nic do stracenia i we wtorek powinna być maksymalnie skoncentrowana w spotkaniu drugiej kolejki na Estadio Jose Alvalade.

 

- Legioniści przyjechali tu aby zdobywać punkty. To bardzo dobra ekipa. Jej celem na pewno jest odniesienie zwycięstwa - powiedział piłkarz Sportingu podczas wtorkowej konferencji prasowej w Lizbonie.

 

Stawką pierwsze punkty w LM

 

Napastnik "Lwów” przypomniał, że po porażce 1:2 z Realem Madryt, także Sporting szuka swoich pierwszych punktów w grupie F LM.

 

- Ten mecz będzie bardzo ważny dla obu ekip. Nas zobowiązuje podwójnie, bo występujemy u siebie. Nastawiamy się aby dać naszym kibicom maksymalną radość - powiedział były zawodnik brazylijskiego Corinthians.

 

Andre przyznał, że po cichu liczy, iż wybiegnie przeciwko Legii w podstawowej jedenastce. Zapewnił, że czuje się mentalnie i fizycznie przygotowany do swojego debiutu w tegorocznej edycji LM.

 

- W ostatnich meczach w barwach Sportingu pokazałem, że potrafię być przydatny dla zespołu i strzelać dla niego bramki. Moim celem jest zdobywanie dla "Lwów" jak największej liczby goli, szczególnie w LM, w której występy są marzeniem każdego piłkarza - dodał brazylijski napastnik.

 

Nie zna nazwiska żadnego z graczy Legii

 

Andre spodziewa się, że wtorkowe spotkanie przeciwko Legii będzie zaciętym meczem z uwagi na fakt, że obie ekipy nie mają jeszcze punktów. Przyznał, że choć nie zna nazwiska żadnego z graczy Legii, to ani on, ani jego koledzy nie lekceważą polskiego zespołu.

 

- Sporting i Legia trafiły do bardzo trudnej grupy. Aby awansować dalej trzeba próbować wygrywać każdy mecz - stwierdził piłkarz wicemistrza Portugalii.

 

Andre zasilił szeregi Sportingu podczas tegorocznego lata. W ostatnim meczu ligowym, wygranym przez lizbończyków 4:2 z Estoril Praia, Brazylijczyk zdobył swoją pierwszą bramkę w barwach "Lwów”.

 

Spotkanie Sporting - Legia rozpocznie się o godz. 20.45.

 

PAP