Jak poinformowała Jolanta Piątek z biura prasowego KGHM, w trakcie zawału na miejscu przebywało trzech pracowników. Pozostali przebywali w innych blokach.  - To nie był wstrząs, to był nieszczęśliwy wypadek. Po prostu osunął się strop - dodała Piątek.  

 

Część kopalni, w której doszło do zawału, została zamknięta. W pozostałych miejscach praca jest kontynuowana.

 

To drugi śmiertelny wypadek w kopalnii miedzi w ostatnim czasie. 9 dni temu do silnego wstrząsu doszło w Kopalnii Rudna.

 

Okoliczności wypadku bada prokuratura i Okręgowy Urząd Górniczy.

 

Polsat News, PAP