- Jarosław Kaczyński poświęcił się całym życiem. Nie ożenił się, bo służył Polsce i nie chciał unieszczęśliwiać jakiejś kobiety, którą by pozostawiał, służąc Polsce - powiedział w piątek Marek Suski. I choć polityk PiS zaznaczył to podkreślając zasługi Jarosława Kaczyńskiego i dodając, że jego zdaniem to właśnie on powinien zastąpić Beatę Szydło na stanowisku premiera, to głównie wypowiedzieć o powodach samotnego życia lidera partii jest komentowana.

 

Jeden z tabloidów w sobotnim wydaniu umieścił nawet wizualizację potencjalnej żony Jarosława Kaczyńskiego. Zdaniem Pawła Kowala, byłego polityka, dziś pracownika Instytutu Studiów Politycznych PAN, to efekt działań niektórych polityków PiS, którzy nie potrafią się miarkować z pochlebstwami.

 

- Marek Suski chciał powiedzieć coś sympatycznego, ale poszedł o krok za daleko - stwierdził. Dodał, że nie jest pewien, czy Jarosław Kaczyński dobrze się bawi czytając dzisiaj na temat swojego życia prywatnego.

 

Kaczyński powinien być premierem

Zdaniem Kowala w wypowiedzi Suskiego jest jednak "ukryte ziarno prawdy". - To samo powiedział Ryszard Petru, bo jest poczucie, że szczególnie kiedy dochodzi do głębokich reform, lepiej, żeby miejsce, gdzie się wykonuje władzę i  decyduje, było jedno. Jest na to tylko jeden sposób, by Jarosław Kaczyński był premierem - podsumował.

 

Polsat News, Radio Zet