Poinformował o tym rzecznik sądu Paweł Urbaniak. Sąd Rejonowy dla Łodzi Śródmieścia - Wydział Rodzinny i Nieletnich podjął tę decyzję na niejawnym posiedzeniu w piątek 23 września. Jak podkreślił, postanowienie sądu ma charakter tymczasowy, a na 11 października wyznaczono termin rozprawy, na której sąd definitywnie będzie decydował o władzy rodzicielskiej mężczyzny. Dodał, że obecnie kurator będzie miał obowiązek częściej odwiedzać tę rodzinę i nadzorować opiekę sprawowaną nad dziećmi. Kurator ma też pomóc rodzinie w uzyskaniu świadczeń.

 

Sąd: emocjonalnie związany

 

Przy wydaniu nowego werdyktu - w odróżnieniu od poprzedniej sytuacji - sędzia wzięła pod uwagę pozytywne dla p. Wojciecha rekomendacje szkoły, do której uczęszczają dzieci, oraz Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej.  W uzasadnieniu sąd przywołuje opinie potwierdzające, że ojciec zmierza do poprawy warunków mieszkaniowych swojej rodziny, jest emocjonalnie związany z dziećmi i wzorowo wykonuje obowiązki rodzicielskie. Sąd zobowiązał kuratora do składania sprawozdania co dwa tygodnie.

 

Dzieci miały być odebrane ojcu

 

Rodzina Wojciecha K., która składa się z sześciorga dzieci i babci zamieszkujących w ok. 40-metrowym mieszkaniu socjalnym w Łodzi - pozostawała pod opieką Miejskiego Ośrodka Pomocy Społecznej od grudnia ubiegłego roku. W tym samym domu zamieszkiwała matka dzieci, którymi opiekuje się mężczyzna (nie wszystkie są jego biologicznymi dziećmi). W ostatnim czasie nie sprawowała ona opieki nad swoim potomstwem. Mężczyzna samotnie wychowywał dzieci. Ostatnio mężczyzna miał dobrą opinię m.in. MOPS.

 

Sąd miał raporty o alkoholu i awanturach

 

Sąd Okręgowy w Łodzi opublikował informację na temat tej sprawy. Według sądu pierwszy wywiad środowiskowy w miejscu zamieszkania rodziny został przeprowadzony 8 czerwca tego roku. Pracownicy socjalni zanotowali wówczas, że ojciec sześciorga dzieci nadużywa alkoholu.

 

13 czerwca do sądu wpłynęło pismo o awanturze, do której doszło dzień po pierwszej wizycie kuratora. Mężczyzna był tego dnia pijany i zaczął kłócić się ze swoją partnerką. Według pracowników MOPS rodzice niewłaściwie opiekowali się sześciorgiem dzieci, często nadużywali alkoholu. A opiekę nad dziećmi sprawowała głównie ich babcia.

 

We wrześniu z mieszkania wyprowadziła się matka dzieci. Babcia nie radziła sobie z opieką nad sześciorgiem małoletnich. Kurator stwierdził, że w domu panował bałagan, dzieci były brudne i zaniedbane. Ojciec miał - według pracownika socjalnego - stosować wobec nich przemoc.

 

Chce poprawić sytuację

 

Jednak 21 września do sądu wpłynęło pismo MOPS informujące o podjęciu przez ojca działań zmierzających do poprawy sytuacji dzieci.

 

Mężczyzna zaczął współpracować z pracownikami socjalnymi, zapewnił dzieciom posiłki w szkołach i przedszkolach.

 

W raporcie kuratora znalazła się także informacja, że mężczyzna od ponad miesiąca uczestniczy w spotkaniach terapeutycznych w Ośrodku Leczenia Uzależnień.

 

Interwencja Ministerstwa Sprawiedliwości

 

W sprawie interweniowało Ministerstwo Sprawiedliwości oraz resort rodziny. Do Łodzi przyjechali przedstawiciele obu ministerstw. W mieszkaniu pana Wojciecha K. zjawiła się kuratorka, która odstąpiła jednak od wykonania wyroku sądu.

 

Pełnomocnik pana Wojciecha złożył w czwartek zażalenie na decyzję sądu.

 

Jak poinformował w piątek rzecznik prezydenta Łodzi Marcin Masłowski, miasto zaproponowało i nadal proponuje Wojciechowi K. większe mieszkanie socjalne z mniejszym czynszem. Mężczyzna jednak odmawia, tłumacząc, że woli wynająć mieszkanie. Masłowski dodał, że Centrum Świadczeń Socjalnych wdrożyło już procedurę, która spowoduje, że to Wojciech K. będzie dostawać pieniądze z programu 500 plus, a nie matka dzieci.

 

Na wtorek 11 października wyznaczony został termin rozprawy, na której sąd definitywnie zdecydował o władzy rodzicielskiej mężczyzny.

 

PAP