Zawiadomienie o możliwości popełnienia przestępstwa przez osoby zarządzające KGHM Polska Miedź S.A dotyczy okresu od grudnia 2010 r. do marca 2012 r. ABW złożyło je do Prokuratury Regionalnej we Wrocławia, ta zaś przekazała sprawę Dolnośląskiemu Wydziałowi Zamiejscowemu Departamentu do Spraw Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.


- Śledztwo zostało wszczęte 14 września. Jest prowadzone w sprawie, nikomu do tej pory nie postawiono zarzutów - powiedział prokurator Robert Tomankiewicz, naczelnik Dolnośląskiego Wydziału Zamiejscowego Departamentu ds. Przestępczości Zorganizowanej i Korupcji Prokuratury Krajowej we Wrocławiu.


Dodał, że śledztwo jest w początkowym etapie i dlatego nie może udzielać na jego temat więcej informacji.


"Szereg zaniechań"


W sierpniu w komunikacie dotyczącym wniosku o wszczęcie śledztwa, minister koordynator służb specjalnych, podał, że chodzi o nieprawidłowości przy zakupie przez KGHM kanadyjskiej spółki Quadra FNX, będącej właścicielem złóż metali w Chile.


"W toku prowadzonych czynności Agencja Bezpieczeństwa Wewnętrznego we Wrocławiu zgromadziła materiał wskazujący na uzasadnione podejrzenie popełnienia przestępstwa w związku z zakupem kanadyjskiej spółki, będącej właścicielem złoża metali w Chile. Dokumenty wskazują na szereg zaniechań po stronie KGHM, w wyniku których spółka podpisała niekorzystną umowę" - podano wówczas w komunikacie.


KGHM w marcu 2012 r. zamknął transakcję przejęcia kanadyjskiej Quadry FNX. Polska spółka miedziowa zapłaciła za Quadrę 2,9 mld dolarów kanadyjskich (ok. 9,1 mld zł) i zmieniła nazwę tej spółki na KGHM International. Jak informowano, w momencie przejęcia Quadry spółka ta posiadała udokumentowane zasoby miedzi w wysokości ponad 8 mln ton oraz znaczne zasoby innych metali, jak m.in. złoto i molibden. Posiadała sześć działających kopalń w rejonach o niskim ryzyku politycznym i technicznym: Arizonie, Nevadzie, kanadyjskim Ontario oraz w Chile.

 

PAP