Pierwotnie konwencja Platformy planowana była na sobotę, 1 października - termin ten zmieniono jednak ze względów organizacyjnych. Zjazd z udziałem ok. tysiąca delegatów rozpocznie się w niedzielę, 2 października, w południe i potrwać ma około trzech godzin.


Konwencja ma z jednej strony podsumować debaty programowe, które Platforma organizuje w całym kraju od czerwca, z drugiej - być nowym otwarciem ugrupowania. Przyjęty zostanie nowy program partii zatytułowany "Polska obywatelska 2.0". - To będzie nasza wizja Polski po PiS-ie - o co walczymy, co mamy do zaoferowania ludziom - podkreślił szef PO Grzegorz Schetyna.


Scenariusz na najbliższe lata


Scenariusz konwencji obejmuje m.in. wystąpienie lidera Platformy, który ma nakreślić wizję polityczną swej partii na najbliższe lata. - To będzie podsumowanie tych pierwszych dziewięciu miesięcy mojego przewodnictwa w Platformie i prawie roku rządów PiS; chcemy też napisać scenariusz na trzy następne lata do wyborów parlamentarnych - zaznacza Schetyna.


W następnej części zjazdu głos zabierze sześciu liderów bloków tematycznych, a po nich zaplanowano sześć paneli, obejmujących m.in. takie zagadnienia jak gospodarka i finanse, zdrowie, polityka senioralna i polityka społeczna, sprawy zagraniczne i Unia Europejska, edukacja, tożsamość i kultura, bezpieczeństwo i sprawy wewnętrzne, a także funkcjonowanie państwa i wymiar sprawiedliwości. 

 
"Gabinet cieni"


Z rozmów z politykami PO wynika, że podczas dyskusji panelowych wystąpić ma wielu czołowych polityków PO, takich jak b. premier i b. szef europarlamentu Jerzy Buzek, b. wicepremier i szef MON, a obecnie przewodniczący Rady Programowej PO Tomasz Siemoniak, b. wiceszef MSZ ds. europejskich Rafał Trzaskowski, b. minister sprawiedliwości Borys Budka, wicemarszałkowie Sejmu i Senatu - Małgorzata Kidawa-Błońska i Bogdan Borusewicz, a także b. premier Ewa Kopacz, która ma mówić m.in. o polityce senioralnej.


W ostatniej części konwencji zaplanowano kolejną serię wystąpień, tym razem podsumowujących debaty panelowe.


Pod koniec października PO chce przedstawić skład "gabinetu cieni". Mogą się w nim znaleźć z jednej strony doświadczeni politycy PO i byli ministrowie rządów Donalda Tuska i Ewy Kopacz, m.in. Siemoniak, Trzaskowski, Budka, z drugiej - nowe twarze, młodzi posłowie jak Arkadiusz Myrcha, Kinga Gajewska-Płochocka czy Krzysztof Brejza.


- Oprócz dojrzałych, doświadczonych polityków powinni być to również młodzi, którzy przez ten rok aktywności w Sejmie pokazali, że mają sporo do powiedzenia, dobrze pracują i bardzo uatrakcyjniają obraz Platformy – powiedział lider Platformy. - Nie chciałbym natomiast, żeby ktoś, kto był już ministrem np. infrastruktury w „gabinecie cieni” odpowiadał za infrastrukturę, może być innym ministrem, ale nie powinien wchodzić w te same buty - dodaje Schetyna.


Kopacz bez "teki"


Każdy z "ministrów" ma mieć do dyspozycji zespół, z którym będzie współpracował. Na czele "gabinetu cieni" stanie prawdopodobnie przewodniczący partii. Nieoficjalnie w kierownictwie PO można usłyszeć, że żadnej "teki" raczej nie otrzyma Kopacz, choć otoczenie Schetyny zapewnia, że była premier ma odgrywać ważną rolę w Platformie.


Po przyjęciu nowego programu politycy PO chcą ruszyć w Polskę, by promować go wśród wyborców i tym samym rozpocząć przygotowania do wyborów samorządowych w 2018 roku i parlamentarnych rok później. 


Kandydat na prezydenta Warszawy


W Platformie od kilku tygodni trwają rozmowy na temat przyszłego kandydata na prezydenta Warszawy. W nieoficjalnych rozmowach politycy bliscy Schetynie najczęściej wskazują nazwisko Trzaskowskiego jako tego, który - w ocenie szefa PO - miałby największe szanse na wyborczy sukces w stolicy. Innymi branymi pod uwagę kandydaturami są Kidawa-Błońska i szef mazowieckiej PO, były minister administracji i cyfryzacji Andrzej Halicki.


15 października w Warszawie ma odbyć się zapowiadany wcześniej na 24 września zjazd klubów obywatelskich PO. Projekt klubów, pomyślanych jako forum dyskusji i wymiany poglądów na najistotniejsze tematy polityczne i społeczne, wystartowały w marcu. Do tej pory odbyło się już sto kilkadziesiąt spotkań klubów w całej Polsce.

 

PAP