W połowie lipca PKW odrzuciła sprawozdanie Nowoczesnej i Razem z powodu "naruszania Kodeksu wyborczego". Obie partie niezgodnie z przepisami przelały pieniądze z rachunku partii bezpośrednio na konto komitetu wyborczego. Tymczasem zgodnie z Kodeksem wyborczym pieniądze te najpierw powinny trafić na konto funduszu wyborczego partii, a dopiero stamtąd przelane powinny zostać na konto komitetu wyborczego.

 

Nowoczesnej na rzecz Skarbu Państwa przepadnie równowartość nieprawidłowo przyjętej sumy; partia straci także 75 proc. przyznanej jej, ponad sześciomilionowej subwencji, czyli ok. 4,65 mln zł. Nowoczesna straci też do 75 proc. dotacji podmiotowej, którą partia miała otrzymać w związku ze zdobytymi mandatami.

 

Z kolei Partii Razem przepadnie 10 tys. zł; subwencja partii zostanie obniżona o 30 tys. zł. Ugrupowanie miało pierwotnie otrzymać z budżetu ok. 3,18 mln zł.

 

Nowoczesna: przyjmujemy do wiadomości decyzję SN

 

- Przyjmujemy do wiadomości decyzję Sądu Najwyższego, wyrok jest wyrokiem - powiedziała wiceszefowa Nowoczesnej Joanna Schmidt.

 

- Cała nasza linia obrony była oparta na tym, że obecna kara jest niewspółmierna do winy. Żałujemy, że sąd nie przyjął naszej argumentacji, w której wskazywaliśmy na dobre intencje, na pomyłkę, na jawność źródła pochodzenia tego przelewu, który został źle przelany, z pominięciem funduszu wyborczego - dodała.

 

Zaznaczyła jednocześnie, że była to pomyłka skarbnika Nowoczesnej Michała Pihowicza, który był też pełnomocnikiem finansowym komitetu wyborczego.

 

Schmidt poinformowała również, że Pihowicz oddał się do dyspozycji zarządu partii. - Na najbliższym zarządzie pochylimy się nad tym wnioskiem - dodała.

 

Wiceprzewodnicząca Nowoczesnej podkreśliła, że partia wciąż utrzymuje się z wpłat wyborców i sympatyków.  - Rok temu powstaliśmy od zera, całą kampanię sfinansowaliśmy z wpłat od naszych wyborców, budujemy struktury, wzmacniamy się, niedawno zaprezentowaliśmy program Nowoczesnej, nadal będziemy się wzmacniać - bez subwencji czy z subwencją zamierzamy wygrać wybory - powiedziała Szmidt.

 

PAP