Gigantyczny dzwon został zamówiony w Pracowni Ludwisarskiej Jana Felczyńskiego w Przemyślu. Polski gigant ma ważyć 50 ton. Do tej pory największym kołysanym dzwonem świata jest dzwon z Japonii, który waży 36 ton.

 

- Rekord będzie pobity o 14 ton - powiedział Piotr Olszewski z Pracowni Ludwisarskiej.

 

Zamówienie z 2014 roku

 

Proces projektowania i produkcji tak ogromnego dzwonu jest rozłożony w czasie. Aby go zamówić i doprecyzować wszystkie szczegóły rektor bazyliki Boga Ojca Przedwiecznego w brazylijskim Trindade ojciec Robson de Oliveira Pereira przyjechał do Polski w lutym 2014 roku.

 

Oprócz rekordowego kolosa ksiądz zamówił także cztery mniejsze dzwony kołysane oraz 67 dzwonów tzw. carillonowych do wygrywania melodii.

 

Obsługą zamówienia zajmuje się jeszcze firma Rduch z Czernicy koło Rybnika, która produkuje automatykę do kołysania dzwonami.

 

- Realizacja całego zamówienia parafii z Brazylii potrwa do 2020 roku - poinformował Waldemar Olszewski, współwłaściciel pracowni. Cena zamówienia jest tajemnicą handlową.

 

Czterometrowy kolos

 

- Dzwon "Głos Ojca" będzie mieć 4,5 metra średnicy i ponad 4 metry wysokości licząc z koroną - powiedział Piotr Olszewski z pracowni J. Felczyńskiego.

 

Obecnie trwa wykańczanie formy dzwonu. Został przygotowany trzon, na niego nałożony został tzw. dzwon fałszywy. Ludwisarze nakleili na niego wykonane z wosku ludwisarskiego wizerunki, motywy, litery i cyfry. Całość jest umieszczona w wykopie w hali Krakowskiej Odlewni Metalodlew S.A. o boku 7,5 metra i głębokości 5,5 metra.

 

 

- Przedstawiają one całą historię tego miejsca od początku w 1840 roku, gdy rolnik wykopał na polu medalion, który zasłynął cudami i uzdrowieniami, budowę sanktuarium, aż do powstania nowej bazyliki obecnie. Wszystko to jest ukazane na dzwonie - poinformował Piotr Olszewski.

 

Po zakończeniu naklejania wystroju dzwonu, zostanie na niego nałożony płaszcz z miękkiej gliny. Po jej wysuszeniu i wypaleniu płaszcz zostanie podniesiony, a wtedy tzw. dzwon fałszywy zostanie usunięty kawałek po kawałku. Gdy następnie płaszcz zostanie położony z powrotem na miejsce, po wybranym fałszywym dzwonie zostanie pusta przestrzeń z negatywem zewnętrznej powierzchni dzwonu. Tak przygotowaną formę umieszczoną w wykopie wystarczy zakryć szczelnie dobrze ubitą ziemią. Ma to zapobiec rozsadzeniu kruchej formy po zalaniu metalem.

 

60 ton w 15 minut

 

W pustą przestrzeń formy zostanie w ciągu kwadransa wlana porcja brązu o wadze 60 ton zgromadzona w jednej kadzi.

 

- Musimy wytopić tak dużą ilość metalu w dwóch mniejszych partiach. Wytop połowy potrzebnego metalu w dwóch 14-tonowych tyglach w piecu o mocy 6 megawatów trwa godzinę. Potem przelejemy to wszystko do jednego zbiornika i zalejemy dzwon - powiedział Jacek Winiarczyk, koordynator zespołu ds. zalewania i produkcji dzwonu Vox Patris - Głos Ojca w firmie Metalodlew. - Sam dzwon będzie ważył 50 ton, ale w czasie odlewania musi powstać naddatek.

 

 

 

W procesie przygotowania odlewu pomagają specjaliści z Wydziału Odlewnictwa Politechniki Gliwickiej. - Korzystamy ze współpracy z Metalodlewem i wykorzystujemy nasze własne wieloletnie doświadczenie - powiedział Piotr Olszewski. W sierpniu specjaliści przeprowadzili symulację odlewu. Podczas przygotowania brąz roztapiany jest do temperatury 1200 stopni. Podczas oczekiwania na kolejna porcję jego ciepłota nie może spaść poniżej 1000 stopni.

 

- Zostanie wybudowana rynna prowadząca od kadzi do wlewu formy dzwonu. Zostanie do niej wpuszczony metal, który wypełni formę - powiedział Jacek Winiarczyk. - To najbardziej ryzykowny etap - dodał Olszewski.

 

Statkiem do Brazylii

 

- Planujemy wykonanie odlewu jeszcze w tym roku. Następnie dzwon pozostanie zakopany w ziemi przez całą zimę, aby równomiernie i powoli stygł - powiedział Olszewski. - Potem czeka nas bardzo dużo pracy związanej z obrobieniem dzwonu - dodał Olszewski.

 

Gotowy dzwon zostanie załadowany na statek na platformie i popłynie do Brazylii.

 

- Trafi do Brazylii do sanktuarium Ojca Przedwiecznego w Goyas około 100 km od stolicy Brazylii - powiedział Olszewski. Budowana jest tam nowa bazylika, a na polski dzwon czekać będzie nowo wybudowana wieża o wysokości ponad stu metrów.

 

- Współpracujemy z architektami, aby opracować najlepszy sposób umieszczenia dzwonu w wieży - powiedział Olszewski.

 

Do sanktuarium rocznie przybywają miliony ludzi.

 

Ponad 200 lat tradycji

 

Pracownia ludwisarska z Przemyśla ma juz ponad 200 lat tradycji. Zakład powstał w 1808 roku i produkuje dzwony nieprzerwanie od ponad 200 lat. Firma ma dwa oddziały w Polsce i przedstawicielstwa w Czechach, na Ukrainie i w Indiach.

 

Wśród ostatnich dzieł pracowni są m.in.: dzwon na Międzynarodowe Dni Młodzieży, dzwon na 1050-lecie Chrztu Polski Mieszko i Dobrawa oraz dzwon Św. Jan Paweł II, który zawisł w Wieży Srebrnych Dzwonów na Wawelu w Krakowie.

 

polsatnews.pl