Huskowski nie zgodził się z uwagą Bartosza Kurka, że polityka zawsze taka była. - Ja jestem ze starej polskiej opozycji antykomunistycznej. Byłem bardzo zdecydowanie antykomunistyczny – podkreślił. Jego zdaniem nie wypadało być w opozycji demokratycznej, a jednocześnie należeć do PZPR.

 

"Działania PiS-u przypominają PRL"


Bartosz Kurek zauważył, że czasy się zmieniły, a PRL się skończył. - Mi niestety niektóre działania PiS-u przypominają PRL. Zmasowana propaganda, choćby TVP i środków przekazu, które przejął PiS, niszczenie demokracji poprzez niszczenie jednego z filarów demokracji, czyli sądownictwa, niezależnych sądów - tłumaczył Huskowski.


- Za czasów PRL mniej było ważne, czy ktoś jest z KPN (Konfederacja Polski Niepodległej), Ruchu Obrony Praw Człowieka i Obywatela, czy KOR-u (Komitet Obrony Robotników). Ważne było, że walczyliśmy o demokrację w Polsce. Obawiam się, że te hasła znów powoli zaczynają być najważniejsze w Polsce - dodał.


Huskowski podkreślił, że "PO w rzeczywistym działaniu zupełnie grzebie swoje ideowe przesłanie". Jak dodał, "trudno powiedzieć, czy jesteśmy bliżsi ideowo PO czy Nowoczesnej". - Na pewno jesteśmy częścią antypisowskiego bloku i tacy chcemy być. To nie my wybraliśmy inną drogę dla siebie, tylko PO wybrała dla nas inną drogę. Chcemy dalej walczyć z PiS-em, mieć jednego wroga, bo w tej chwili w Polsce jest jeden wróg, który jest silny - zaznaczył były poseł PO.


Referendum ws. aborcji


- Jesteśmy za tym, żeby narodowi oddać sprawę, którą grają politycy głównie prawicy i rozstrzygnąć ją w referendum - powiedział Huskowski o sprawie aborcji. W czwartek Sejm zajmie się dwoma obywatelskimi projektami ws. aborcji. Jeden wprowadza jej całkowity zakaz, drugi liberalizuje przepisy.


Zdaniem Huskowskiego pytanie w referendum powinno brzmieć:  "Czy jesteś za utrzymaniem kompromisu aborcyjnego, który obowiązuje  w Polsce od kilkunastu lat?".


Huskowski podkreślił, że koło Europejscy Demokraci opowiada się za utrzymaniem dotychczasowych przepisów dot. aborcji. - Jeśli w referendum okazałoby się, że podobnie jak my myśli 60 proc. Polaków, a myślę, że mogłoby się tak okazać, to wówczas przynajmniej przez dobrych kilka lat, ten kompromis nie byłby atakowany, bo w ten sposób ruchy radykalne miałyby zamknięte usta - wyjaśnił były poseł PO.


"Stała się rzecz bardzo niedobra"


Zapytany o poparcie dla prezydent Warszawy Hanny Gronkiewicz-Waltz w związku z aferą reprywatyzacyjną w stolicy, Huskowski powiedział: - W tej sprawie będziemy starali się być obojętni.


- Tak, jak osobiście znam panią prezydent i mam zaufanie do jej uczciwości, to uważam, ze stała się rzecz bardzo niedobra, że nie zauważyła tego, co się dzieje piętro niżej w ratuszu - dodał.

 

Polsat News