20 proc. nowonarodzonych w Niemczech dzieci ma matkę pochodzącą z zagranicy, wynika z danych Federalnego Urzędu Statystycznego. To rekordowa liczba, gdyż w latach 1996-2014 takich przypadków było 17-18 procent.

 

Syryjki, Rumunki, Bułgarki

 

Jak podaje Deutsche Welle, w porównaniu z 2014 rokiem, największy wzrost porodów w Niemczech nastąpił u kobiet pochodzących z Syrii, Rumunii i Bułgarii. W ubiegłym roku w Niemczech na świat przyszło 4800 dzieci syryjskich matek, rok wcześniej o ponad połowę mniej. Liczba dzieci bułgarskich matek wzrosła o 34 procent i wyniosła w ubiegłym roku 4200 dzieci. Jeśli chodzi o Rumunki, to liczba ich porodów wzrosła o 47 procent. Na terenie Niemiec przyszło w 2015 roku 8150 dzieci rumuńskich matek.

 

W Wielkiej Brytanii dominują Polki

 

- Na jedną Polkę mieszkającą na Wyspach przypada ponad troje dzieci; to efekt prowadzonej tam polityki prorodzinnej - mówi socjolog dr Roch Dunin-Wąsowicz. Dziecko urodzone w Wielkiej Brytanii automatycznie staje się brytyjskim obywatelem, gdy przynajmniej jeden z rodziców pracuje i przebywa w Zjednoczonym Królestwie minimum pięć lat.

 

Socjolog zwraca uwagę na różnicę między dzietnością na Wyspach i w kraju, gdzie w Wielkiej Brytanii na jedną Polkę przypada 3,3 dziecka (według badań brytyjskiego urzędu statystycznego z 2015 roku), a w Polsce 1,3.

 

- Jeżeli mamy upatrywać przyczyn tej rozbieżności, to chyba najważniejsza jest rola państwa socjalnego w Wielkiej Brytanii, to, że obowiązek szkolny zaczyna się już w 4 roku życia, a opieka przedszkolna jest dostępna dla trzylatków i dwulatków, to ułatwia kobietom łączenie życia zawodowego z życiem domowym - mówi.

 

Autor książki "Polak Londyńczyk" Wiktor Moszczyński zauważa, że wśród imigrantek to Polki rodzą najwięcej dzieci, zostawiając w tyle Pakistanki, Hinduski. - Przeszło 3 proc. dzieci urodzonych co roku w Wielkiej Brytanii to są dzieci polskich matek - mówi.

 

Deutsche Welle, PAP